Tekst archiwalny.
Jerzy Urban porusza się z trudem, dużym trudem. Gdyby brał udział w wyścigu na 10 metrów z żółwiem i ślimakiem zająłby mocne drugie miejsce. Mimo to nie traci swoiście pojmowanej formy intelektualnej. Zwykle używanej aby mocno, albo tylko trochę, dowalić tym, którzy deklarują się jako katolicy i patrioci. Odkąd założył tygodnik „NIE”, wraz ze współtworzącymi go pismakami, bluźni, obraża, przeklina, puszcza na drzewo, słowem wzbudza kontrowersje.
Niekiedy do jego poziomu udaje się doszlusować młodszej zmianie. Takiemu Jakubowi Wojewódzkiemu na przykład. Ten zazwyczaj najzwyczajniej w świecie pyskuje, jednak nie zawsze. Ładnych kilka lat temu postanowił dołożyć prawakom bez litości. Wyszło żałosne przedstawienie godne tych trzech mędrków. Jak zwykle.
Zresztą zobaczcie sami:
Wojewódzki, Raczkowski, Stelmaszczyk - polska flaga w psią kupę from sasza43210 on Vimeo.
Po Wojewódzkim i Urbanie nie można spodziewać się rozwiniętego poczucia szacunku do kraju, który im, bądź co bądź, napycha kieszenie pieniędzmi i kałduny nie byle jakim żarciem czy napitkiem. Jak jednak zrozumieć postępowanie uczestników odsłonięcia pomnika katastrofy smoleńskiej w Sejnach? Widać, że panowie nadęli się poczuciem własnej ważności, w końcu tłumy się przyglądają! Tak się nadęli, że zapomnieli o tym, iż maskować swe prawdziwe oblicza trzeba bez ustanku. Każde zapomnienie grozi bowiem... kwasem jakiego mu do końca życia nie zapomną.W porównaniu z tym kolejna próba Urbana aby wzbudzić sensację jest niczym potrząsanie tamburynami w obliczu burzy z piorunami. Wywołuje grymas i westchnięcie. Niestety mnóstwo ludzi łapie się na takie wyskoki godne wioskowego oryginała. Jest taki. Wydurnia się czasem. Mimo złośliwych wyskoków, szkoda go. Swą inteligencję rozmienił na drobne.
0 komentarze:
Prześlij komentarz