Luis Figo po zakończeniu kariery postanowił pójść do liceum. facet, który ładnych parę lat temu uznawany był za jednego z najlepszych piłkarzy świata postanowił pójść do liceum. Niesamowite! gość, który strzelał niesamowite bramki z rzutów wolnych - ciekawe to swoją drogą, rzut wykonywany nogą :) - postanowił pójść do szkoły średniej. Łał! I ją ukończył. Jeszcze większe łał i szok! Jeden z dwóch, oprócz Pawła Nedveda, piłkarzy, których uznawałem za w miarę uczciwych graczy.
I po co poszedł do liceum? Ano, żeby pokazać córkom jak ważna jest szkoła. te córeczki to muszą być jednak niezłymi oportunistkami. Dlaczego muszą chodzić do szkoły skoro facet po podstawówce zarobił mnóstwo kasy. Przecież im też jej wystarczy do końca życia. Tak sobie mogą myśleć, ale były piłkarz wie, że im nie wystarczy. Zna córki i wie, że przepuszczą kasę błyskawicznie, ale tego im nie może powiedzieć. Zraniłby je! One poskarżyłyby się odpowiednim służbom, a z tymi w Uni Europejskiej nie ma żartów. Nawet Luis Figo musi się strzec, aby za znęcanie się psychiczne nad dziećmi nie trafić do sanatorium za kratkami. Wie o tym doskonale, bo czyta gazety, w których opisują sytuacje nie mieszczące się w głowie. Gdy ukochane córeczki tatusia o pchanie się z łapami bo nie chciał im kupić iPoda, iPada czy innego i... Więc nie miał wyjścia. Musiał iść do liceum a potem dalej aby pokazać, że nauka i wykształcenie są bardzo ważne.
Zatem za tak wielkie wyrzeczenie i pójście do szkoły na stare lata Luis Figo awansuje z różowego króliczka na zielonego zajączka. Chwała mu!!!
0 komentarze:
Prześlij komentarz