Nasze media, nieważne reżimowe czy prywatne powtarzają bezustannie jak katarynka tą samą melodię. W krajach należących do cywilizowanego Zachodu w najlepsze funkcjonuje kapitalizm. Od jakiegoś czasu przenikają do świadomości wielce upartego pismaka z długimi uszami wieści zgoła odmienne.
Otóż pewnemu Brytyjczykowi niezmiernie smakowały wszelakie dania, o ile zawierały w sobie mnóstwo kalorii. Był namiętnym wielbicielem takiego jedzenia aż wreszcie specjalna waga oznajmiła lekarzom, że ich pacjent waży 444 kg. Znamienne jest, że pałaszował on z apetytem całe góry jedzenia za własne pieniądze, ale gdy tylko na szali stanęło jego zdrowie, bogata Wielka Brytania postanowiła go wyleczyć za pieniądze podatników. Wydano do tej pory 1,5 miliona funtów i Brytyjczycy mogliby ogłosić sukces gdyby nie jeden mały szczegół. Właściwie nie taki znowu mały. Po kuracji został byłemu obżartuchowi nadmiar skóry. I teraz to co jest gwoździem historyjki. Pan o przydługiej skórze zamierza rozpocząć kroki prawne przeciwko brytyjskiej służbie zdrowia, która nie chce płacić za zabieg kosmetyczny. Zastanowienie moje budzi to do jakiego stopnia są zryte berety części Brytyjczyków przyzwyczajonych do pomocy państwowej. Jeśli obżartuch wygra przed sądem to mogą się na Wyspach jeszcze ciekawsze sprawy. Komuś nie spodoba się nagle przydługi nos, inny zechce powiększyć sobie przyrodzenie, jakaś białogłowa zyska pewność, że ma za małe atrybuty kobiecości albo brodawkę na policzku i wszyscy oni będą chcieli naprawić skazy na urodzie za pieniądze sąsiadów.
Inny przykład rozbuchanego kapitalizmu dotarł do moich uszu z Francji. Wszystkie bary i dyskoteki w tym kraju muszą być wyposażone w alkomaty. Alkomaty mają również od wiosny pojawić się we wszystkich francuskich samochodach. Tutaj wprawdzie nie będą marnotrawione publiczne pieniądze, ale producenci tych jakże przydatnych urządzeń, zostali zmuszeni do wypchania portfeli grupki decydentów, którym uprzednio podsunięto ten jakże ciekawy pomysł. Ale argument jest bardzo poważny. Bezpieczeństwo na drodze jest chyba tego warte?
I na koniec gwóźdź z Kanady. Dokładnie z Ontario. Mr Schmidt został skazany na grzywnę w wysokości 9150 dolarów kanadyjskich za sprzedaż mleka prosto od krowy. Surowego, niepasteryzowanego! Którego sprzedaż jest oczywiście w Kanadzie zabroniona. Swoją drogą ciekawe czy w Unii istnieje równie debilny zakaz?
Oto właśnie trzy przykłady ze świata kapitalizmu i wolności. Właśnie! Kapitalizmu i wolności!
0 komentarze:
Prześlij komentarz