Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 22 grudnia 2011

Szacunek dla podatnika

grudnia 22, 2011 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Przez długi czas w Korei Północnej panował zakaz poruszania się rowerem. Potem ów zakaz został zdjęty, ale pojawił się następny. Nie wolno było jeździć rowerem samotnie. Dlaczego? Poruszający się samojeden ma czas na kontemplację otoczenia i co gorsze na myślenie. A z myślenia mogą narodzić się niebezpieczne dla tyranów idee. Dlatego rowerzyści musieli jeździć w grupkach. Wtedy to myśli zajmowały jedynie domysły, kto też spośród grupki donosi władzy, no i oczywiście pilnowanie własnego języka. O tym, że taktyka ta jest skuteczna, świadczy to, że Korea Północna ciągle istnieje i stanowi ciągłe zagrożenie dla sąsiada z południa.
W "demokratycznej" Polsce władze przyjęły inną taktykę. Postanowiły skierować frustrację obywateli sposób w jaki funkcjonuje świat. Jakże to? Chciałoby się zapytać. Odpowiem pytaniem na pytanie. Czego dzisiaj obywatelowi Polski najbardziej brak oprócz kasy? No właśnie! Trudne pytanie? Niespecjalnie. Czasu! To czasu brakuje najbardziej Polkom i Polakom. Wystarczy się chwilkę zastanowić. Jeśli jesteś kierowcą, to co wnerwia Ciebie najbardziej? Pewnie zależy od okoliczności. Ale gdy jedziesz poza miastem i przed Tobą wlecze się sznur ciężarówek, to co? Albo w mieście trafiasz na godziny szczytu, które dziwnym zrządzeniem losu trwają coraz dłużej. Nie trafia Cię? Bluzgi nie lecą? Otóż to!
Nie ciekawi Ciebie dlaczego mimo coraz lepszych i szybszych aut Polacy w obrębie miast muszą jeździć coraz wolniej? Włodarze tłumaczą bardzo prosto. Niech za przykład posłuży Lublin. Z początkiem października miasto niemal stanęło. Włodarze wytłumaczyli to najazdem studentów i wystosowało apel do posiadaczy aut:
- Korzystajcie z komunikacji publicznej kochani kierowcy! Wtedy nie będzie takich korków.
Niby to logiczne, ale służyło dwóm celom. Dać zarobić MPK i uniknąć odpowiedzi na pytania: dlaczego w tym mieście nie da się normalnie jeździć? Dlaczego nie ma gdzie zaparkować? Co to do kur... nędzy za burdel?
Kierowcy widzą doskonale, że Lublin jest niemal notorycznie zapchany. Nie ma właściwie inwestycji, które mogłyby poprawić sytuację zmotoryzowanych. Fakt, trudno poprowadzić szerokie arterie przez miasto, które budowano przewidując, że będą po nim poruszać się dorożki i furmanki. Ale istnieją przecież plany wiaduktów, które mogłyby udrożnić ruch choć w niewielkim stopniu. Niby nie ma na to pieniędzy. Ok. Może i tak. Ale przenieśmy się na chwilę w skalę całej Polski. PO szermuje hasłem Polski w budowie. Zapieprz totalny. Zaangażowano ogromne środki wysupłane z kieszeni podatników i wyciągnięte z Unii. I przez cztery lata wybudowano ok 200 km autostrad. Czy włodarze z koalicji PO-PSL wykazali się choć odrobiną szacunku dla swoich karmicieli (czyli wszystkich podatników)? Jak się tłumaczą? Zrozumiałem z tego tylko: agugu gugu, bla bla bla. No ale Polska jest przecież w budowie. No jest! Turcja też jest w budowie i tam bez angażowania środków unijnych w podobnym czasie, jak w naszym umiłowanym kraju, zbudowano ok. 16 tysięcy kilometrów autostrad!!! I co? I bulba!

0 komentarze:

Prześlij komentarz