Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 19 stycznia 2012

Uwaga! Kiepska książka

stycznia 19, 2012 Posted by Onufry Okowita , No comments

Zaczyna się nieźle. Przywodzi na myśl pierwsze wersy "Ogniem i mieczem". Szybko jednak obniża poziom i poza nielicznymi fragmentami błądzi opodal kostek. Ale zacznijmy.

Akcja rozgrywa się w 1409 roku. Tuż przed i w początkach Wielkiej Wojny z Zakonem. Miejsce akcji stanowią Żmudź, Litwa, Polska i ziemie Zakonu. Głównym bohaterem jest rycerz burgundzki na usługach króla Jagiełły, a zarazem wybraniec sił dobra, które przetransportował Domagalski na karty powieści prosto z Kabały. Uczynki postaci naznaczone są walką o utrzymanie równowagi między dobrem i złem (upraszczam trochę). Oczywiście sojusznikami dobra jest koalicja Polaków, Litwinów i Żmudzinów zaś zła Zakony Krzyżacki i Kawalerów Mieczowych. Jak do tej pory norma. Młócka na całego. Panowie w białych płaszczach zabijają, gwałcą i palą. Nasi mszczą się bez litości. Norma. Tyle jeśli chodzi o treść.
Jeśli chodzi o oprawę faktograficzną to jest ona co najmniej dobra. Widać, że autor spędził mnóstwo czasu nad literaturą przedmiotu. I jest to jedyna mocna strona powieści.
Teraz o formie. Kiepski język, płaskie dialogi, przemyślenie wyjęte z okolic wypukłości odznaczających się na spodniach. Opisy przyrody zaczerpnął autor chyba z fotek znalezionych w sieci. Totalna kiepścizna. Do końca książki liczyłem, że autor się rozkręci, a on przyspieszał i przyspieszał. Słowem rozczarowałem się.
"Delikatne uderzenie pioruna" to pierwszy tom spośród czterech wydanych przez Fabrykę Słów. Po co wydawnictwo podjęło się takiego zadania? Mam nadzieję, że kolejne tomy są lepsze, ale na pewno ich nie kupię, a jeśli zdecyduję się jednak je przeczytać to tylko za pośrednictwem biblioteki.
Książkę mogę polecić jedynie kilkunastoletnim i początkującym miłośnikom fantasy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz