Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 22 lutego 2012

Nasza prywatność

lutego 22, 2012 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Co za popieprzony kraj. Co za popieprzeni ludzie. Szczególnie ci, którzy poczuli w garści odrobinę władzy. Mieszają nam w głowach bez ustanku. W kilku wcześniejszych postach pisałem odrobinę o problemie abonamentu i spotach reklamowych, w których Niemiec i Francuzka nabijają się z pierwszego miejsca Polaków. Nie mogę się powstrzymać od podkreślenia faktu, że osobnicy maczający paluchy w powstaniu owych spotów mieli nie tylko zdrowo popieprzone w pustakach, ale byli również pewni tego, że to my jesteśmy totalnymi głąbami. Że dociekliwsi nie sprawdzą czym to się tak szczycą Żabojady i Niemiaszki. I powiem wam, że nie mają się czym chwalić. Szwabi bulą abonament z racji tego, że są zameldowani, Francuzi mają go doliczany do podatku katastralnego i ściągany jest przez urzędników Ministerstwa Finansów. W innych krajach abonament jest doliczany do rachunku za prąd. A kampania, która niby ma zawstydzić nas, że jako jedyni nie płacimy jest w istocie przygotowaniem do wprowadzenia ustawy, która na razie spoczywa w szufladzie rządowej.
Inna sprawa dotyczy elektronicznego obiegu finansów. Rząd uważnie przygląda się poczynaniom Szwecji, w której to szykują ustawę eliminującą całkowicie papierowe pieniądze. Wmawiając przy okazji obywatelom swojego pięknego kraju, że brak fizycznych pieniędzy w kieszeni przysłuży się ich bezpieczeństwu. No niby prawda to, ale jednocześnie środek do całkowitego wyeliminowania szarej strefy i na dodatek do pełnej kontroli nad przemieszczaniem się Szwedów. Nie wątpię, że gdy tylko Tuskoluby z rządu usłyszeli o tym pomyśle, zaraz ich pyski napełniły się śliną. Ileż więcej kasy mogliby wyrwać na swoje fanaberie. I tu mogliby się potężnie zdziwić. Nie mam pojęcia jak wielka jest obecnie szara strefa w Polsce, ale gdyby pozbawić rodaków możliwości zarobienia kasy bez podatku, konsumpcja spadłaby na łeb. I mieliby się rządowi biurokraci z pyszna. Adios rządowe limuzyny i ich wykorzystywanie na zakupy.
Z jednym wszakże udało im się nieskazitelnie. Jeśli palicie i nie lubicie Tuska to się trochę zapienicie. Ja rzuciłem fajki, gdy rozpoczęła rządy koalicja PiS, Samoobrona i LPR. Nie chciałem się im dorzucać. I wyszło na moje. Kupa kasy zostawała na czasopisma i książki a teraz gdy Unia wzmogła naciski na walkę z paleniem podatki i akcyzy na fajki sięgnęły sufitu i będą jeszcze rosły. Jeśli kupujecie fajki za 10 zł to oddajecie Tuskolubom ok. 8 zł. A oni biją się po udach z radości, bo walą Polaków aż miło!
Na koniec jeszcze jedno. Wysyłacie troszkę smsików? Pewnie i takie o treści mocno erotycznej? Nie musicie się martwić jeśli policja lub prokuratura nic do was albo waszych obecnych lub byłych partnerów nie ma. Jeśli tak, to bez większego problemu będą się ślinić nad korespondencją. Bo treść smsów pozostaje w telekomach. Nie opłaca się ponoć ich kasować. A misiaczki i prokuratorzy mogą bez problemu do nich dotrzeć.
Tak właśnie chroniona jest nasza prywatność. Niech sobie zatem nasz rząd, sejm i sądy pójdą pieprznąć zdrowego baranka w ścianę, albo i ze dwa bo to wszystko jest cholerną grandą!!!

0 komentarze:

Prześlij komentarz