Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Składka czy haracz?

lutego 20, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Nie daje mi to spokoju. I pewnie będzie męczyło aż do zgonu albo zaawansowanego alzheimera. Mianowicie problem składek emerytalnych i emerytury. Niedawno moja rodzicielka pokazała mi papierek, który dostała z ZUS-u. Tamtejsze urzędasy wydrukowali i przysłali informację o przewidywanej emeryturze, którą będzie się delektować w jesieni życia rodzicielka. A jest czym, bowiem będzie otrzymywać coś koło 17 zł. Dobrze widzicie - siedemnastu złotych! Piętnaście lat prowadzenia działalności gospodarczej w okresie późnego PRL i na początku tzw. demokracji aż do usprawnień wprowadzonych przez Balcerowicza i bankructwa. Łatwo policzyć, że gdyby prowadziła działalność aż do sześćdziesiątki dostawałaby coś ponad 40 zł miesięcznie. Skąd się ta oszałamiająca suma wzięła? Ano w tajemniczych czasach koniecznym było przynależenie do jakiejś spółdzielni, które miały ówcześnie pod swoimi skrzydłami prywaciarzy. Nie doczekały one okresu transformacji i zapewne zabałaganiły gdzieś papiery. Nie zmienia to jednak faktu, że przez 15 lat składki spływały do ZUS i ten moloch ubezpieczeniowy powinien wpłacane doń pieniądze zabezpieczyć, aby w przyszłości pani Zielińska mogła z tych pieniędzy skorzystać. Amba? Sześćdziesiątka się zbliża więc konieczne będzie wydeptywanie ścieżek do drzwi zatrudnionych w molochu urzędasów.
Sytuacja mojej rodzicielki przypomina odrobinę sprawę Grzegorza Sowy, który wypowiedział posłuszeństwo ZUS-owi. Wysłał odpowiednie pismo do molocha i zaprzestał opłacania składek emerytalnej, chorobowej, wypadkowej, rentowej oraz na Fundusz Pracy. Ostatnią składkę zdrowotną zapłaci w czerwcu. Decyzję podjął wiedząc, że nie ma szans wygrać z molochem. W swoim piśmie zaznaczył, że jest przygotowany do odsiadki ale nie ustąpi. Jegomość Sowa prowadzi firmę budowlaną i przez dwadzieścia lat terminowo płacił wszystkie składki. Według ZUS-u zasłużył na emeryturę w wysokości 200 zł miesięcznie. Odrobinę lepiej niż moja mama, ale...
Facet trzeźwo patrzy na świat. Wie, że za kilka lat cały system emerytalny może się posypać i cała wpłacona doń kasa wyparuje. Krótko mówiąc chuj bombki strzeli! Tak jak strzelił całą wpłaconą kasę zarówno przez niego, mnie i Was wszystkich. Pewnie o tym wiecie, ale powtórzę to z całą mocą. Kasa ściągana od nas przez ZUS idzie na obecnych emerytów. Zaś pieniądze przez nich wpłacone zostały w tajemniczy sposób zdefraudowane przez państwo. Można to nazwać w pełni odpowiedzialnie złodziejstwem. Nasze pieniądze, podobnie jak pieniądze obecnych emerytów zostały przez państwo ukradzione! Zatem to co miesiąc w miesiąc wpłacaliśmy i dalej wpłacamy to nie składki emerytalne, ale danina czy wręcz haracz, a państwo stanowi organizację przestępczą.
Ps. Ciekawe kiedy odwiedzą mnie za te słowa smutni panowie wyłamując drzwi w momencie zakończenia ciszy nocnej? Panie Sowa jestem panem.

0 komentarze:

Prześlij komentarz