Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

niedziela, 12 lutego 2012

Pudelek, ACTA i celebryci

lutego 12, 2012 Posted by Onufry Okowita , 4 comments

Do tej pory nigdy w życiu nie miałem do czynienia z Pudelkiem. Tym zbiorowiskiem plotek o lubianych, znanych czy pogrzanych bohaterach różowej prasy. Zatem dzisiaj rzuciłem okiem na tekst polecany na Mordzie przez kilku znajomych, a dotyczący ACTA o przewrotnym tytule: "ACTA: Czyli jak celebryci stracili kontakt z rzeczywistością".
Spodziewałem się, że łowcy plotek dotrą do wynurzeń jedynej znanej mi celebrytki o kształtnych pośladkach, zgrabnym biuście, wysokim IQ i niewyparzonym języku. A tu nie. Redaktorzy Pudelka wzięli na warsztat naczelnego Playboya, czyli Marcina Mellera i mimochodem Kazika Staszewskiego i Zbigniewa Hołdysa. Nie mam zielonego pojęcia, który z nich jest celebrytą, ale skoro niektórzy uważają za celebrytę George'a Clooneya to czemu nie? Ale wracając do naszych baranów, Pudelek zarzucił Mellerowi, że ten płaci za oglądanie interesujących go programów amerykańskim serwisom i podkreśla, że inni też chyba powinni to robić. Dalsza część tekstu jest tak bardzo prawdziwa, że aż boli. Nie będę przytaczał słów redaktorów Pudelka, bo jeśli macie ochotę to klikniecie na powyższy link i sobie go przeczytacie.
Denerwuje mnie inna sprawa wyzierająca z tego tekstu z subtelnością pięści Tysona. Co denerwuje redaktorów Pudelka? Bogactwo! Kasa, którą zarabia Meller i Staszewski. To, że mogą sobie posiedzieć w knajpie w centrum nad sałatką za 45 zł. Szanowni pismacy Pudelka. Sam borykam się z poważnymi problemami finansowymi ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby wytykać twórcom to, że zarabiają miesięcznie 40, 60 czy więcej tysięcy zł. Dlatego, jeśli kiedykolwiek zabłądzicie do bloga z moimi porykiwaniami, zasugeruję wam delikatnie. Zajmijcie się pisaniem o dupie Dody.

4 komentarze:

  1. Czyli do tej pory ściąganie z netu było legalne?

    A pudelek przekroczył granice. Nie wiem jaką granicę, bo co jest bardziej obrzydliwe, od hipokryzji? Portal, który na co dzień opisuje sytuację, w której człowiek, którego nie szanuję, mówi coś co mnie nie obchodzi na temat człowieka, którego nie znam pisze coś takiego... ("...telewizja pokazuje od lat kompletnie inny świat, niż ten, który widzą na co dzień") Nie wiem, kto jest bardziej żenujący: Hołdys, Tusk, czy Pudelek.

    OdpowiedzUsuń
  2. No masz rację. A ściągać póki co jeszcze możesz. Ale nie za pośrednictwem programów p2p, bo za udostępnianie do 5 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w tym rzecz, że wydawało mi sie, że prawo autorskie znam, przynajmniej z grubsza. Teraz słucham tego szumu i uszom nie wierze. Niepodoba mi się wiele w ACTA, dotychczas obowiązujące ustawy też idealne nie były, ale to jest żaden argument, że Kazik żre drogie sałatki. Niech artsta je co chce, byleby nie był głodny, bo artysta głodny... ;-)

      Kilka lat temu ceny płyt, zwłaszcza zagranicznych, faktycznie były absurdalne, teraz wydaje mi sie, że potaniały. Argument z Kazikiem to wogóle pomyłka, bo jego płyty nigdy szczególnie drogie nie były. Pudelek próbuje udowodnić, że jak se społeczeństwo nie obejrzy "Och Karol 2", to bedzie zakompleksione. Litości! Nie jestem na bieżąco, ale to łatwo sprawdzić, co jest "bestsellerem" na torrentach obecnie.

      Argument, że nas nie stać, a byśmy chcieli... No nie stać. Na wiele rzeczy mnie nie stać. Wedle tej logiki ja powinienem zapieprzać za darmo, bo ludzi nie stać i nie mają kontaktu z usługami...

      Żebysmy się dobrze zrozumieli: jestem wielkim fanem p2p, przynajmniej kiedyś byłem, o wielu rzeczach można dyskutować, ale z większość tego co w necie czytam wynika(wyjąwszy Twojego bloga), że do tej pory p2p było legalne, a teraz chcą mordowac za ściąganie. Nie było dobrze, z ACTA będzie jeszcze gorzej, ale brzydze się byc po tej samej stronie barykady co pudelek i gimnazjaliści z demotów.

      A tak swoją drogą, może to całe Tuskowe ACTA ma jakiś związek z tą kampanią, w której cała Europa się dziwi? Może Tusk kombinuje, że jak Polacy posiedzą przed TVP, zamiast przed kompem, to docenią tą całą misję, sumienie ich ruszy i zaczną płacić dwie stówy za "Kocham Cię Polsko"?

      Usuń
  3. Oj, użytkowanie p2p zawsze było na cenzurowanym (no chyba, że służyło do wymiany muzy sprzed wojny i takich filmów/książek). Pamiętasz akcje nocnego wywózki kompów z akademików? No! A swoją drogą co to jest "Kocham Cię Polsko"?

    OdpowiedzUsuń