No tak. Typowe. Obłudnicy kontratakują. Zobaczyli jak Palikot ściągnął chmurę ze skręta na marszu Wolnych Konopi i już. Piłują chapy, jakby co najmniej ujął w dłoń pistolet i odstrzelił demonstranta pilnującego krzyża po wiadomo jakiej katastrofie. No ale żeby pozostać sprawiedliwym to też muszę rozdziawić otwór gębowy i opluć filozofa z Biłgoraja.
"Panie coś Pan? Z choinki się urwał? Jak masz już palić skręta to rób Pan to porządnie! A nie jak nie przymierzając Clinton! W płuco wciągnij Pan dym, przytrzymaj chwilę, a nie jak inni poprawni politycznie!"
A tak puszcza Palikot chmurę w tłum i ło! Oklaski normalnie. A chwilę potem banda obłudników wrzeszczy, że powinien odpowiedzieć za przestępstwo. Zryło im umysły dokumentnie. Nie pamięta jeden/a z drugim/ą, jak leżał/a napity/a i nie mógł się ruszyć, jak wsiadał na gazie za kółko i śmigał/a slalomem po Warszawce!
No fakt. Jak ma pamiętać skoro wóda wykasowała wspomnienia. A skoro nie pamięta, to bez winy! Tak najprościej. Aby zostać politykiem potrzebna jest bez wątpienia zwielokrotniona moralność. Bez modłów pod figurą ani rusz.
Jak zawsze celnie, a przy tym zabawnie!
OdpowiedzUsuńA jak chcę żeby było z jajem to wychodzi poważnie. I na odwrót. Co za czort?
OdpowiedzUsuń