Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 21 czerwca 2012

Różne oblicza pazerności

czerwca 21, 2012 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Gruchnęła po Polsce wieść, że nauczyciele akademiccy dostaną podwyżki. Ta magiczna chwila zbliża się wielkimi krokami. Minister Kudrycka wieszczy, że w ciągu 3 kolejnych lat pensje akademików będą rosły o jakieś 9 %. Hurra! Wrzeszczą asystenci i bibliotekarze. Hurra! Wrzeszczą adiunkci. Hurra! Wrzeszczy profesura.
A ja mówię Wam drodzy asystenci i bibliotekarze - szczególne ci zatrudnieni przez UMCS - nie macie powodu aby wrzeszczeć. Bo w główkach członków i członkiń Senatu UMCS już coś tyka. A dlaczego tyka? Bo ministerstwo rozdział podwyżek zostawi w gestii rektorów poszczególnych uczelni. A rektor UMCS w takiej sprawie zwoła posiedzenie senatu, a tam postanowią, że pracownicy samodzielni dostaną podwyżkę o 11-12 %, adiunkci o 9 %, a cała reszta odpowiednio mniej. Zależy ile kapusty zostanie. Czyli Wasza podwyżka drodzy asystenci i bibliotekarze nieznacznie przekroczy poziom rocznej inflacji.
Już raz taki macher senat UMCS przeprowadził. Napasł swe nie dość jeszcze wypasione kałduny kosztem najgorzej uposażonych. I zrobi ten numer ponownie! A jeśli się mylę i wszyscy dostaną po 9 %, wtedy zjem pizzę na słodko. A nienawidzę jej okrutnie!
Druga sprawa dotyczy problemu opisanego już w jednym z poprzednich postów. Pracujący w Milejowie nosili wszystko ręcznie, bo taczka złapała kapcia a szef nie chciał zabulić za naprawę. Teraz jest jeszcze ciekawiej. Podczas padających deszczy i prażącego słońca przyjeżdżają z Lubartowa na zmianę właściciel z synem i pilnują, czy zatrudnieni przy budowie kanalizacji nie robią sobie przerw. Mnie to odrobinę pachnie postępowaniem nadzorców na Południu przed wybuchem wojny secesyjnej, ale mogę się mylić i to co uważam za uwłaczające dla pracowników jest dzisiaj normą?

0 komentarze:

Prześlij komentarz