Wychodzi na to, że "Alfabet leminga" wstrząsnął nie tylko mediami wiernymi wszechmocnemu premierowi. Również konserwatywno-liberalny Najwyższy Czas postanowił zareagować. Nie jest tajemnicą, że ludzie związani z prezesem Kongresu Nowej Prawicy nie lubią farbowanych lisów. Mają do tego prawo, skoro partia o lewicowym programie (PiS) określa się jako prawica. Skoro zatem red. Mazurek opisał prześmiewczo lemingi, z którymi nic wspólnego konserwatywni liberałowie nie mają nic wspólnego, red. Jakub Wozinski postanowił zareagować i zamieścił na łamach Najwyższego Czasu "Alfabet fenków".
Według Wozinskiego fenek to stworzenie niezwykle płochliwe, w związku z czym ma na wyposażeniu parę wielkich uszu, które ciągle nasłuchują spisków i rozmów lewactwa. Przymrużone oczy służą z kolei widzą wszędzie wrogów i służby specjalne, które tylko czyhają aby schwytać go do klatki.
Ciężko mi oddać sens tego co napisał autor, więc poniżej posłużę się cytatami.
"Fenki nie znoszą wolności gospodarczej, gdyż są zwierzętami stadnymi i bez pomocy państwa czują się bezradne i bezbronne. Na osobniki, które próbują zrobić coś niezależnie i postulują wolny rynek, patrzą wilkiem i warczą (...).
Autorytety - fenki mają swoje własne i nie chcą, żeby im narzucano jakieś obce. Mają już gotowy zestaw lektur do państwowej szkoły, nazwiska do odznaczenia państwowymi honorami oraz naukowców, którymi powinno się obsadzać katedry na państwowych uniwersytetach.
Dotacje - pożywienie fenków. Dorosły samiec z PiS-u zasiadający w Sejmie zjada rocznie podatki warte rocznie setek tysięcy (...).
Hetero - fenki wiedzą, jak się rozmnażać, ale żeby się upewnić w tej kwestii chcą jeszcze odpowiedniego zapisu w państwowych ustawach.
IPN - jedno z miejsc pracy fenków, w którym dostają od swojego ukochanego państwa kiepskie pensje. Wywołuje to u nich frustrację, gdyż lemingi z korpo zgarniają średnio o tysiąc więcej i szybciej dostają kredyt.
Kaczor - poza fenkami nikt nie dostrzega jego wielkości i mężności stanowej. Wybitny strateg, a wszelkie schizmy w jego sekcie są tak naprawdę świetnie zaplanowanymi rozgrywkami, służącymi zmianom na scenie politycznej, które ostatecznie zapewnią PiS-owi władzę.
Lemingi - obiekt drwin fenków, które uważają się za patriotów i jedyne prawdziwe zwierzęta futerkowe w państwowej hodowli.
Liberały - najgorsza zaraza, która tworzy takie konie trojańskie jak wolny rynek czy też modernizm. Widząc liberała, fenki głośno wyją.
Państwo - fenek jest bardzo małym i płochliwym zwierzęciem i nigdy nie uwierzy, że poza państwem coś istnieje. Kocha je całym sercem.
Podziemie - fenki są tak przewrażliwione na swoim punkcie, że tworzą dla siebie urojone podziemie. Choć mają trzy ogólnopolskie dzienniki, kilkadziesiąt pism (najczęściej dotowanych), własne programy telewizyjne i obżerają się podatkami, uparcie twierdzą, że lemingi zepchnęły je do katakumb. Paskudnie kłamliwe te fenki.
Smoleńsk - to na pewno był zamach. Fenki budują czasami w swych norkach ołtarze poświęcone ofiarom zamachu. Ponadto powtarzają nieustannie, że Smoleńsk pokazał, jak słabe mamy państwo, i że musi być silne.
SUV - samochodami tej klasy jeżdżą dziennikarze "Uważam Rze". Jednocześnie uważają, że są prześladowani i że zostali zepchnięci do podziemia.
"Uważam Rze" - w Polsce istnieje ponoć układ medialny, który nie pozwala fenkom mieć żadnego wielkiego organu medialnego, ale od półtora roku ich ukochana gazeta ma największy nakład w Polsce i reklamują się w niej wielkie firmy. Jednak fenki i tak uważają, że wskutek spisku dni ich ulubionej gazety są już policzone. Hajdarowicz przyjdzie i zje braci Karnowskich żywcem w sosie przygotowanym przez młodych Kuroniów."
Koniec cytatu. Muszę zastrzec, że pominąłem kilka liter, ale nie powinno to zmienić wiele w odbiorze sensu tego czym owe fenki są. Kwalifikują się swobodnie do grona mypingów, do których są zresztą podobne przynajmniej z koloru i uszu. I według Anety, która zwróciła na to uwagę na fejsie, odnaleziono jedno z gniazd fenków, którym okazał się budynek WBP w Lublinie. Ciekawe czy pracownicy tej szacownej placówki zaprzeczą?
0 komentarze:
Prześlij komentarz