No i pięknie! W ciągu najbliższych pięciu lat na wolność wyjdzie niema setka skazanych pierwotnie na karę śmierci przestępców. Skazano ich na śmierć za seryjne morderstwa czy inne makabryczne zbrodnie. Najpierw uniknęli wykonania wyroku za sprawą moratorium na wykonywanie kary śmierci w 1988 roku, a późniejsza amnestia zamieniła wyroki na 25 lat więzienia. Gdyby doliczyć tych, którzy wyjdą za dobre sprawowanie po 15 latach, setka morderców odrobinkę się powiększy.
Znane mi są argumenty przeciwników kary śmierci. Wiem, że istnieje możliwość pomyłki sądu, że zabijanie przez państwo jest niehumanitarne, że ludzie mogą się zmieniać, że resocjalizacja, itd.
A teraz wyobraźmy sobie, że przeciwniczka kary śmierci wraca wieczorem z zakupów. Nie brała auta bo do sklepu 300 metrów. Godzinę później na jej zimne zwłoki natyka się mąż. Też przeciwnik kary śmierci. Mają dwójkę małych dzieci. A z więzienia wyszedł niedawno łomiarz i nie mógł się powstrzymać na widok samotnej kobiety. Co zrobi mąż? Czy dalej będzie zwolennikiem łagodnego karania morderców?
Wiem, że kara śmierci nie jest w stanie odstraszyć wszystkich najgorszych kryminalistów. Jednak, czy kogoś kto zabije kilkanaście osób, a w jego lodówce znaleziono części ciał ofiar, zaś w rondelku na kuchence resztki sosu z podudzia, nie trzeba się obawiać gdy wyjdzie 25 lat później na wolność?
Osobiście wolałbym nosić wtedy broń palną, ale państwo nie daje możliwości obrony przed takimi potworami. Zdobycie pozwolenia na broń graniczy z cudem, a noszenie pod kurtką maczety jest odrobinę niewygodne, a i prawo też ma coś do tego. A może młotek za paskiem? Hę?
Młotek za pasem - jak dobry, zapomniany już trochę bohater Oldboya. W naszym kraju, gdzie program resocjalizacyjny to fikcja (włos mi się zjeżył, kiedy znajomy wychowawca z ośrodka w Dominowie opowiedział mi historię, której był świadkiem), a więzienia służą za szkoły życia i siłownie, nie jest to tak do końca chybiony pomysł...
OdpowiedzUsuńNo ja tam się za maczeta na allegro rozglądam. Wrzucę ją do plecaka. Tak na wszelki wypadek :)
OdpowiedzUsuń