Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 23 sierpnia 2012

Lotnisko i kaplica

sierpnia 23, 2012 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Mieszkańcy Lubelszczyzny wreszcie nie będą musieli jeździć do Warszawy albo Rzeszowa aby polatać sobie samolotem pasażerskim. A wszystko dlatego, że wybudowano w Świdniku prawdziwy port lotniczy. Ciężko mi w to uwierzyć tym bardziej, że całkiem niedawno, w czasie edukowania się w tamtejszym technikum mechanicznym, popijałem na lotnisku węgrzyny śliwkowe i tury mocne (swoją drogą 20 lat to mało?).
Natomiast niezbyt zdziwiła mnie wiadomość, że postanowiono w owym porcie lotniczym umieścić kaplicę. Macki katolików oplątały bowiem miasto bardzo mocno. Wspominałem, jak kółko różańcowe pogoniło grupkę ubranych na pomarańczowo zwolenników Hare Kriszna podczas jednych z dni Świdnika? Zdziwiłym się raczej gdyby tamtejsi włodarze nie wcisnęliby tam kaplicy. Jest ich więcej, mają wpływy, więc pohukiwania Michała Kabacińskiego i jego potrząsanie konstytucją są właściwie pro forma. Ruch Palikota walczy z krzyżem, więc jak się taki krzyż pojawia w miejscu finansowanym częściowo z funduszy laickiej przecież Europy, to nie ma innego wyjścia. Trzeba narobić odrobinę medialnego szumu. Jeśli powieszą krzyż, to będzie wisiał, dopóki na Lubelszczyźnie nie zmienią się proporcje. Czyli do czasu gdy będzie więcej ateistów i agnostyków niż katolików.
O dużo sensowniejszy wydaje mi się argument Kuby Osiny, wieloletniego radnego świdnickiego i mego starego druha: "Najlepiej, żeby w ogóle nie było tam żadnej kaplicy. Nie rozumiem, po co tego typu przybytek na przestrzeni lotniska. Nie ma znaczenia, czy miałby tam wisieć krzyż, półksiężyc, czy durszlak na makaron. Lotnisko jest po to, żeby latać."
Nie wiem wprawdzie jak można latać lotniskiem, ale resztę wypowiedzi popieram.
Lotnisko powstało z pieniędzy publicznych i naszych, i europejskich. Więc aby owe pieniądze nie zostały zmarnowane port lotniczy musi zarabiać. Aby zarabiał, powinien sensownie wykorzystać swoją powierzchnię. Jeśli udostępnia część swojej powierzchni użytkowej na kaplicę, to marnuje pieniądze podatników. Gdyby obiekt został wybudowany z pieniędzy np. Marka Jurka czy Marcin Nowaka (PiS), wtedy mogliby sobie i dziesięć kapliczek zażyczyć. Jednak tak nie jest, no chyba, że o czymś nie wiem.
Jeśli zatem port rzeczywiście powstał z pieniędzy publicznych, to umieszczanie w nim kapliczki pachnie kumoterstwem i chorymi powiązaniami towarzysko biznesowymi. Dlatego zachęcam autora artykułu zamieszczonego w ostatnim "Nowym Tygodniu" Jana Cyka do bliższego przyjrzenia się sprawie i zidentyfikowanie odpowiedzialnych za marnotrawstwo publicznych środków. Cały artykuł można przeczytać tutaj.

0 komentarze:

Prześlij komentarz