Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 17 września 2012

A wała!

września 17, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Miałem pisać o Marii Callas, ale w tym momencie ważniejsze wydaje mi się napisanie kilku słów o pojednaniu z Moskalami. Nie wiem czy to możliwe. Biskupi mogą się poklepywać po plecach z patriarchą, premier i ministrowie mogą robić niedźwiadki ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami, ale to niewiele da. Za dużo zła uczynili naszym przodkom. Najpierw rozebrali Polskę wraz z kumotrami, a potem co bardziej niepokornych wysyłali na krańce Azji. Chwilkę po odzyskaniu niepodległości znowu przysłali swoją wyśmienicie wychowaną armię, aby zrównała wszystkich w oczach swoich szefów. I nastał 17 września 1939 roku. Przyszli jak po swoje, obiecali wolność osobistą poddającym się oficerom, po czym ich wymordowali. Podobnie jak ziemian z Kresów.
Za jednym zamachem pozbyli się polskich patriotów i ułatwili rządy. Tego im nie wybaczę. Nie zrozumcie mnie źle. Wiem, że wśród Rosjan było i jest mnóstwo przyzwoitych ludzi. Wiem również, że wcześniej bandyci w służbie Lenina, a potem Stalina, pozbyli się kilkunastu milionów obywateli radzieckich. Więc kilkadziesiąt tysięcy Polaczków to jak splunąć. To tak, żeby z wprawy nie wyjść. Współczuję przyzwoitym Rosjanom, którymi rządzili i rządzą jednostki ambitne, ale o wypaczonych umysłach.
Więc uściślając nie wybaczę tym ambitnym z wypaczonymi umysłami. Na pohybel im.

0 komentarze:

Prześlij komentarz