Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 21 września 2012

Metanol i drabiny

września 21, 2012 Posted by Onufry Okowita No comments

Podstawowym zadaniem urzędnika jest pokazanie, że jest potrzebny, że robi coś użytecznego dla społeczeństwa. Dlatego, gdy tylko wybuchnie duża lub całkiem mała afera urzędnicy dwoją się i troją aby nadrobić zaległości. Dobrym przykładem może być tu metanolowe aferzysko, które wypełzło z Czech. Wraz ze zwiększającą się liczbą nieboszczyków – amatorów taniego alkoholu, wzrosła aktywność pracowników Sanepidu, straży miejskiej i policji. Lotne kontrole, łapanki, badanie próbek, zakazy i pierwsze strony gazet, poczesne miejsce w wiadomościach radiowych i telewizyjnych. Efekt – pracownicy Sanepidu udowodnili, że są niezastąpieni. A że wykryli to co mieli wykryć – cóż przyroda. Fakt odrobinę bym się zdenerwował, gdybym po wypiciu lufy wódki ze sklepu, przestał widzieć, ale idąc na bazar i kupując flaszkę za 10 zł wiem, że ryzykuję. I byłoby to tylko moja wina, że chcąc zaoszczędzić – połknąłem truciznę. Ale nawet, gdy sprawa jest o wiele mniej medialna urzędnicy się nie poddają. I tak urzędnicy z tarnowskiego oddziału KRUS wykryli, że 25 procent wszystkich wypadków w gospodarstwach rolnych ma związek z drabinami. W związku z tym urzędnicy powołali do życia akcję „Bezpieczna drabina”. Kurs ma być mutimedialny. Pokaz slajdów zapewni odrobinę strachu (zdjęcia z miejsc wypadków) i zaspokoi ciekawość (pokaz kolekcji niebezpiecznych drabin). Podczas wykładu przedstawione zostaną bezpieczne drabiny, a po szkoleniu kursanci odpowiedzą na kilka pytań przygotowanych w teście. Najlepsi mogą wygrać bezpieczne drabiny. Kurs nie przewiduje zajęć praktycznych. Poza tym jest darmowy. Tfu, wcale nie darmowy, bo zapłacili za niego w podatkach, ci którzy widzieli drabinę tylko w telewizji.

0 komentarze:

Prześlij komentarz