Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 19 grudnia 2012

Prohibicja w Wałbrzychu

grudnia 19, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments
Rajcy mało ładnego miasta, niegdyś wojewódzkiego, Wałbrzych podjęli decyzję o zakazie handlu alkoholem w godz. 22.00 – 6.00. Przyczyną takiego stanu rzeczy stały się skargi mieszkańców domostw sąsiadujących ze sklepami z alkoholem złożone do Urzędu Miasta. Nieopodal tychże sklepów dochodziło do wrzasków, bójek, napadów na niewinnych przechodniów i obsikiwania krzewów, płotów, drzew, samochodów, bram, itd. Wychodzi z tego, że zakaz został nałożony słusznie i wreszcie wieczorami przechodnie będą mogli podążać do celu nie obawiając się, że zostaną wzięci za słupek i obsikani i na dodatek nie dostaną w pysk. Zadowoleni z siebie urzędnicy czuwający nad owym zarządzeniem mogą oczekiwać premii a może nawet medalu „Zasłużony/a dla miasta Wałbrzycha. O ile taki istnieje.
Nie trzeba będzie czekać zbyt długo na rezultaty. Właściciele sklepów z alkoholem będą się długo zastanawiać czy opłacić koncesję do kasy miasta. Wiadomo bowiem, że Polak do istot zbyt zapobiegawczych nie należy i w poszukiwaniu kolejnych flaszek wychodzi właśnie około godz. 22. dając sporo zarobić właścicielom sklepików. Podobnie w karczmach wszelkiego autoramentu. Krótko mówiąc spadek zysku to spadek zatrudnienia i mniej odprowadzanych podatków. Również ze strony rządu urzędnicy wałbrzyscy mogą spodziewać się kilku gniewnych słów, bo znacząca część ceny alkoholu wędruje bezpośrednio do kasy państwa. No i jeszcze warto postawić pytanie, czy turysta zechce odwiedzić miejsce gdzie odmawiają mu nocnej rozrywki?
Zadowoleni mogą być jedynie ci, którzy mają jako taki zmysł do interesów i założą meliny. Zatem ta urzędnicza troska o spokój i bezpieczeństwo zostanie spuszczona z drzewa. Ulice dalej będą rozbrzmiewać rykami zaprutych młodzieńców a przechodzący ulicą urzędnik ni uchroni swego otworu gębowego przed odnóżem czy kończyną górną poszukiwacza wrażeń.
Dyskusja o zasadność zarządzenia toczyła się w dzisiejszym „Za, a nawet przeciw” w radiowej trójce. Prowadził ją Ernest Zozuń w zastępstwie kapitana Kuby, który w poniedziałek wrócił do Warszawy po samotnym rejsie przez Atlantyk. Kolejny raz dał ciała. Odnoszę wrażenie, że to arogancki ignorant. Stwierdzenie, że skoro Wałbrzyszanie sami wybrali swoje władze, więc teraz powinni z pokorą przyjmować jej zarządzenia to zwykła demagogia. A powoływanie się na demokrację jest zwyczajnie głupie. Jeśli macie odmienny pogląd to proszę o wychłostanie mnie słowami, do których ochoczo się ustosunkuję.

0 komentarze:

Prześlij komentarz