Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 28 grudnia 2012

Technologia i wygoda

grudnia 28, 2012 Posted by Onufry Okowita , , 1 comment
Niebawem nowy rok, więc niemal w całych mediach wzięto się za podsumowania. To bez wątpienia pożyteczne zajęcie prowadzi do niezbyt optymistycznych wniosków. Jest źle. Nie jest to zbyt odkrywcze, ale jak można nazwać sytuację gdy Grecja jest już właściwie bankrutem, Hiszpania i Portugalia depczą ją po piętach, a niedaleko za nimi przebiega nóżkami Italia? Pesymistyczne nastroje pogłębia jeszcze straszne bezrobocie, szczególnie wśród młodych ludzi. I gdyby dodać do tego kombinacje Jana Vincenta z deficytem budżetowym oraz to, że gdyby nie ponad dwa miliony emigrantów mielibyśmy u nas to samo co w wymienionych krajach, wtedy można by powiedzieć, że jest tragicznie.
Gdy zapytać „fachowca” – znaczy ekonomistę związanego z rządem – dlaczego tak się dzieje, ten włączy bełkot. Jego bełkotliwość jeszcze się pogłębi gdy zacznie wyjaśniać sytuację naszego kraju. Słuchać hadko! Pisałem już kilka razy, że żylibyśmy inaczej gdyby nie zmarnowanie szansy jaką zyskała Polska po 1989 roku. Zaiste zlikwidowanie (ups sprywatyzowanie) niemal wszystkiego to był świetny pomysł. Wprawdzie tylko dla czerwonych cwaniaków, którzy za grosze przejęli to co było wartościowe i odsprzedali z zyskiem tym zainteresowanym, którzy chcieli pozbyć się lokalnej konkurencji i uczynić z Polski wielki rynek zbytu towarów obniżonej jakości. Efekt – psujące się pralki, lodówki, laptopy kilka dni po wygaśnięciu gwarancji. No tak, ale dlaczego nie ma pracy?
Rozejrzyjcie się po swoim mieszkaniu i wyjrzyjcie za okno. Na biurku, albo kolanach komputer, laptop albo tablet. W centralnym miejscu pokoju plazma, w kuchni lodówka, kuchenka mikrofalowa, zmywarka, zaś w łazience pralka. Za oknem jak okiem sięgnąć auta. Zastanawialiście się kiedyś w jaki sposób powstają? Albo w jaki sposób powstają dywany, meble, książki, ubrania i inne sprzęty Was otaczające?
Swego czasu większość albo niemal całą pracę wykonywały ręce ludzkie. A dzisiaj? Dzisiaj człowiek jest coraz mniej potrzebny. Został zredukowany do kilkunastu czynności wykonywanych przed i pod koniec produkcji. Oraz kontroli rzecz jasna. Cała reszta to kwestia zastosowania technologii. Neil Postman zaproponował postawienie dwóch prostych pytań:
1. Jaki problem technologie te rozwiązują?
2. Czyj jest to problem?
Prosty przykład: zmywarka rozwiązuje problem mycia naczyń. Oszczędza dłonie, wodę i czas. Gdyby robić to tradycyjnie, aby ochronić dłonie należałoby użyć rękawiczek, aby oszczędzić wodę trzeba by skorzystać z korka w zlewie albo z niedużej miski. Największym problemem jest strata czasu... marnowanego na oglądanie telewizji. Odpowiedziawszy na pytanie pierwsze, zajmijmy się drugim. Teoretycznie można by rzec, że to problem wszystkich cywilizowanych ludzi. Trudno bowiem wyobrazić sobie zmywarkę w jurcie albo w chacie w dżungli. No i u mnie oczywiście, bo się ich, podobnie jak pralek, boję. Poza tym mam dwie ręce. Swego czasu pani domu używała do tych czynności służącą, dzięki czemu i zatrudnienie było większe, i dłonie zadbane, i zostawało więcej czasu na rozrywki np. kulturalne. Generalnie jednak winę za dzisiejszy stan rzeczy ponosi sam człowiek. Dlaczego? Przecież to proste!

1 komentarz:

  1. Jak bedziesz miał dzieci, to zatęsknisz za zmywarką.
    Różne zachowania ludzkie wprawiają mnie w zdumienie: nie rozumiem po co wymieniac telewizor 42 na 52 cale, nie wiem jak można wydac 50zł na szczotkę do kibla albo 150zł na koszulkę EURO wartą 30zł, ale jakby mnie było stać na zmywarkę, to bym kupił.

    Jak będziesz miał chwilę poczytaj o sprawie Waldemara Deski, bo jestem ciekaw Twojej opinii. Tylko z różnych źródeł poczytaj.

    OdpowiedzUsuń