Po przepis do wspomnianego w tytule osiołkowego oleum zapraszam do wczorajszego tekściku. Jak wspomniałem kilka kropel tego cudownego płynu trafiło do główek całego mnóstwa znanych, a nawet szanowanych osób. Przez jakiś czas zastanawiałem się jak ów płyn jest transportowany. W końcu przypomniałem sobie o magicznych istotach – wróżkach. Całkiem podobnych do niemal powszechnie znanej z „Piotrusia Pana” wróżki Dzwoneczek. Dla takich istot nie istnieją przeszkody, których by nie potrafiły pokonać w drodze od ucha do ucha.
Niewątpliwie wróżka musiała trafić do byłej TW „Stokrotki”, która na Facebooku rozpoczęła pisanie dziennika Kaczafiego. Pod datą 13 grudnia można znaleźć zapis: „13 grudnia. Smutna rocznica. Znów mnie nie internowali”. Boki zerwałem.
Osobnik który swego czasu towarzyszył mudżahedinom w ich potyczkach z Sowietami pobiegł poskarżyć się pani Katarzynie, wysokiej komisarz ds. zagranicznych, że Putin nie chce oddać wraku, a potem jeszcze śmiał zawracać gitarę Ławrowowi o jakiś termin. Zapewne dostał podwójną dawkę!
Równie dużo, a może i więcej dostał pewien francuski aktor i socjalista od szczeniaka, który właśnie został Rosjaninem. Nie podobało mu się, że socjalista Hollande chce mu zabrać 75 % zarobków, więc poleciał do swojego wielkiego przyjaciela – nie socjalisty Putina. Rechot, rechot!
Sporo również nakapano decydentom, którzy postanowili „pożyczyć” LOT-owi 400 milionów. Po co „pożyczać” firmie tyle kasy, skoro ta niedawno kupiła najnowszego Boeinga i od wielu lat przynosi straty?
Dawka, którą otrzymał młody polski aktor musiała być porażająca. Wydumał, że polscy wojowie ruszyli na wojska Hodona z niemieckimi dziećmi przywiązanymi do tarcz. Oj, okrutnie silnych mieliśmy wojaków! Pozazdrościć!
Wróżki nie poskąpiły oleum również pewnemu politykowi PSL, który nagrywał swoich rozmówców tylko dlatego, bo bał się, że ich może źle rozumieć. Poza tym nagrania miały mu służyć w ewentualnej obronie nagranych uprzednio rozmówców przed różnymi niecnymi ludźmi.
Można by jeszcze długo wymieniać dotkniętych osiołkowym oleum, więc zapewne co jakiś czas pojawi się kolejny podobny wpis, gdy uzbieram grono szczęśliwców. Na koniec zaś gwóźdź programu. Wróżek musiały być tysiące aby obskoczyć wszystkich tych, którzy dzielili się w serwisach społecznościowych filmikiem z pewną „chciwą babą z Radomia” umiejącą znikać butelki z napojami chłodzącymi. Jakby sami nigdy niczego nie zniknęli.
Ciekawym czy zidentyfikowaliście obdarzonych cudownym płynem delikwentów...
0 komentarze:
Prześlij komentarz