Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Jak biblioteka zmieniła oblicze miasta

kwietnia 02, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Podczas incydentalnych wizyt w Łopacie (Bibliotece Wojewódzkiej w Lublinie) obserwowałem kilkakrotnie przez szybę jak wielkim zainteresowaniem cieszą się wśród seniorów kursy przybliżające im sposoby poruszania się po sieci www. To, że emerytów i emerytki ciągnie do bibliotek wiem od mojego starego druha Miszy pracującego w Ursynotece oraz od miłej Edyty przybliżającej te zagadnienia w bibliotece łańcuckiej. Bibliotekarze podkreślają, że ich miejsca pracy przyciągają również najmłodszych. Jednak nikomu nawet nie śniło się, że biblioteka może zmienić zagłębie przestępczości w najbardziej innowacyjne miasto świata.
Gdzie? W Ameryce Południowej, w Kolumbii znajduje się miasto, które kojarzy się prowincjuszom z Polski jedynie z kokainą. Medellin, bo tak się ono zwie było do niedawna Mekką przestępców. W 1992 roku zabito tam sześć i pół tysiąca ludzi. Nie pomagały typowe działania władz, jak sprowadzenie wojska i zwiększenie liczby policjantów. Włodarze Medellin zdali sobie sprawę, że nie uda im się zmienić miasta bez zmiany mentalności jego mieszkańców. Z raportów uzyskanych od wysłanych w teren ankieterów mających poznać opinie mieszkańców najgorszych dzielnic wynikało, że ich rozmówcy wydają się pozbawieni swej godności.
Edwin Bendyk pisze, że burmistrz Medellin Zamiast wojska wysłał więc do slamsów najlepszych architektów. Zaprojektowali oni pięć publicznych bibliotek, które pośród biedadomków wyglądają jak pojazdy UFO. Burmistrz przekonywał, że estetyczna interwencja najwyższej próby jest najlepszym sposobem pokazania biednym, że są normalnymi ludźmi. Miał rację, rozpoczęte od bibliotek reformy w ciągu dekady zmieniły Medellin do tego stopnia, że na początku br. zostało uznane za najbardziej innowacyjne miasto świata.
Najbardziej spektakularną budowlą jest kompleks trzech budynków położonych na wzgórzu górującym nad miastem, w których znalazły miejsce audytorium, sale wykładowe i biblioteka. Na miejsce można dojechać kolejką linową, zaś magia miejsca przyciąga turystów z niemal całego świata. Stawiając na kulturę włodarze miasta przebudzili w mieszkańcach ich godność i przedsiębiorczość. Przy ulicy, która dwadzieścia lat temu była najniebezpieczniejsza w świecie kwitnie drobny biznes. Tak właśnie powinna wyglądać działalność odpowiedzialnych polityków. Kilka przemyślanych decyzji, powstrzymywanie się od wkładania kija pomiędzy szprychy, działa lepiej niż tysiące uzbrojonych funkcjonariuszy i setki opresyjnych prokuratorów.
Wątpię czy zbudowanie nawet najwspanialszej biblioteki potrafiłoby zmienić jakiekolwiek miasto w Polsce. Specyficzne potwierdzenie znalazło to w decyzji, ponoć byłego TW a obecnego ministra cyfryzacji i administracji o likwidacji bibliotek szkolnych. Zaś w piątek na ekrany kin wejdzie nowy film Ryszarda Bugajskiego, który pokaże działalność urzędników państwowych, którzy potrafili mafię znaleźć tam gdzie jej nigdy nie było. Gorzka ta końcówka, nie?

0 komentarze:

Prześlij komentarz