Znalazłem w sieci niezmiernie ciekawy dokument, pod którym podpisali się imiennie poseł Piotr Chmielowski oraz grupa posłów. Wrzuciłbym go do kosza z etykietką „jaja jakieś”, ale... Ale powstrzymuje mnie to, że grupa posłów złożyła ów dokument będący interpelacją do Minister Edukacji Narodowej, działa jak najbardziej poważnie. A skoro grupa posłów niewierzących zrobiła to w imię swej walki o wykazanie, że religia jest w gruncie rzeczy zbiorem guseł i nieprawdopodobieństw, a podparła się powagą izby skarbowej, to nie można owego dokumentu wyrzucić do kosza. Poniżej przytoczę go w całości, bo mógłbym swą interpretacją wykoślawić to zapytanie.
Interpelacja
(nr 15446)
do ministra edukacji narodowej
w sprawie nauczania podczas lekcji religii o cudzie rozmnożenia chleba
Szanowna Pani Minister! W programie nauczania religii znajduje się temat: „Cudowne rozmnożenie chleba”, który stanowi jeden z 37 cudów Jezusa opisanych w ewangeliach kanonicznych. Z przekazu na lekcjach religii, cud ten został opisany w ewangeliach według Marka, Mateusza, Łukasza i Jana. Według katechety wydarzenie to miało miejsce nad Jeziorem Galilejskim, w trakcie działalności Jezusa w Galilei. Andrzej wskazał chłopca, który przyniósł ze sobą pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby. Chrystus, po wzniesieniu oczu do nieba i odmówieniu dziękczynienia, rozmnożył chleby i ryby. Tak nakarmiono 5000 mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci. Zebranymi ułomkami napełniono dwanaście koszów. W tym miejscu chciałbym pominąć aspekt, czy tego typu cud był możliwy, bo ani ja, ani – jak mniemam – Pani Minister nie doświadczyliśmy takiego cudu. Należy również założyć, że żadne z dzieci i młodzieży uczących się o tym podczas lekcji religii same takiego cudu również nie doświadczą. Jednak taki temat serwowany dzieciom w szkole niesie pewne zagrożenia. Po pierwsze, wskazuje młodzieży inny sposób zaspokojenia swoich potrzeb niż odpowiedzialna praca i uczciwy zarobek. Po drugie, może zmniejszać czujność na wstępowanie bądź uczestnictwo w przedsięwzięciach nawiedzonych ludzi bądź sekt. Po trzecie, w świetle interpretacji stołecznej skarbówki tego typu zaspokojenie swoich potrzeb według litery polskiego prawa jest nieopodatkowanym przychodem, a przyjęcie takiego cudownego daru nie stanowi właściwego wzorca w aspekcie obowiązków podatkowych obywateli. Dlatego pytam Panią Ministrę:
1. Kto zatwierdza program nauczania religii w ww. temacie?
2. Jak odniesie się Pani do wymienionych w tekście zagrożeń z punktu widzenia zawodowego nauczyciela, obywatela, ale też i rodzica?
Z poważaniem
Poseł Piotr Chmielowski
oraz grupa posłów
Warszawa, dnia 8 marca 2013 r.
Po lekturze tego niezmiernie interesującego dokumentu, warto chyba przyjrzeć się i innym interpelacjom spływających z parlamentu do ministrów. To musi być wielce zajmująca i pouczająca lektura, której można by nadać tytuł: „Jak poseł marnuje pieniądze publiczne w celu ograniczenia wolności człowieka?”
Howgh!!!
Aj! Zapomniałbym. W porównaniu z propozycją Olka, żeby Jolka pozowała w gołym cycem w „Playboyu”, taki interpelacje są szczytami intelektu.
0 komentarze:
Prześlij komentarz