Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 27 maja 2013

Mowa miłości

maja 27, 2013 Posted by Onufry Okowita , , 4 comments

Stefan Niesiołowski, Janusz Palikot, Armand Ryfiński, Abelard Giza, Ewa Wójciak, Zbigniew Hołdys, Magdalena Środa, Jan Hartman, Krystyna Pawłowicz, Tomasz Lis, Tomasz P. Terlikowski, Marian Miszalski, Kuba Wojewódzki i Kazimiera Szczuka. Kilka nazwisk, choć można ich wymienić znacznie więcej i całe bajoro błota. Politycy – celebryci, dziennikarze – celebryci i naukowcy – celebryci. Z obu stron sceny obyczajowej. W pierwszej chwili chciałem użyć zwrotu „scena polityczna” ale tu sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, bo zidentyfikowanie w tym gronie rzeczywistej prawicy jest co najmniej trudne (z wymienionych chyba tylko Marian Miszalski).
Jeśli jednak wziąć pod uwagę obyczaje sprawa stanie się prostsza. Dla uproszczenia można podzielić powyższą grupkę na konserwatystów i głosicieli nowoczesności (problem sprawia tutaj Stefan Niesiołowski, swego czasu czołowy przedstawiciel ZChN i siwa głowa, przejawia umiarkowane zainteresowanie biciem kobiet). Obie strony nie przebierają w słowach. Obrażają, opluwają (często metodą kropelkową, w czym celował swego czasu Władysław Bartoszewski), kłamią, manipulują i nie dają zapomnieć o sobie, a w przypadku polityków o swojej partii. Wymienieni politycy są wielbieni i nienawidzeni – także przez swoje środowisko. W normalnej sytuacji zostaliby wykopani ze sceny i dostaliby zakaz wypowiedzi do mediów. Ale Polska nie jest normalnym krajem. Polska to ideologiczny i obyczajowy kocioł. Totalnie zakłamany. Wszystkim chyba znane są słowa Ignacego Krasickiego „Modli się pod figurą, a ma diabła za skórą”. O dziwo odnoszą się one również do ateistów.
Z tej prostej przyczyny, że nawołują oni do tolerancji, ale niesamowity wręcz trafem wymagają jej tylko od strony stojącej po przeciwnej stronie barykady, co zresztą dziwnie przypomina świątobliwe uwagi wygłaszane przez kler. Kocioł! Ideologiczny i obyczajowy kocioł z mową nienawiści w tle.
Sądzę, że Niesiołowski i Pawłowicz działają z poruczenia Tuska i Kaczyńskiego. I nie zamilkną, bo w pokrętny sposób są dla swoich formacji niezbędni. Robią show, a dzisiejszy świat mediów bez solidnej porcji głupoty okraszonej bluzgami nie może się obejść.

4 komentarze:

  1. Abelard Giza to ten od "Wożonka"? Z gęby jest dość charakterystyczny, trudno nie poznać na ulicy, ale żeby zaraz celebryta?

    OdpowiedzUsuń
  2. Do jednego worka wrzuciłem. Ostatnio robił za pierdzącego papieża, więc zasłużył.

    OdpowiedzUsuń
  3. Abelard G. byłby kozakiem gdyby w podobny sposób kpił z własnej religii... a tak, cóż... Jeszcze kilka tygodni i będzie miał limo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starał się, starał i zasłużył. Generalnie najlepiej trochę symetrii dodać. Jak pandzie, albo szopowi.

      Usuń