Przez kilka ostatnich dni dziennikarzyny z mediów reżimowych ubili mnóstwo piany. Grecki rząd ogłosił cztery dni temu natychmiastowe rozwiązanie publicznego radia i telewizji (ERT). Dlaczego? Ano było zbyt drogo i panowały tam nieprzejrzyste procedury finansowe. Zamknięto 3 stałe programy plus programy radiowe. W miejsce obecnej ERT, zatrudniającej 2656 osób, ma być powołane inne przedsiębiorstwo, którego wszyscy pracownicy wyłonieni będą w drodze jawnego konkursu (ma być ich ponoć wielokrotnie mniej). Blog lubczasopismo.salon24.pl podaje, że wyłączono także: retransmisję programów informacyjnych BBC, Deutsche Welle, programu francuskiego i kanału cypryjskiego, (...). Wszystko to realizowano oddziałami policji, w sposób przypominającymi mi czasy ZOMO z Gdańska czy Warszawy 1981. Tzn. jakiś cywilny technik za kołnierz i ma wyłączać, gdy wokół oddział z tarczami, gotowymi pałkami i miotaczami gazu w wielkich butlach toruje drogę i pilnuje realizacji.
Oczywiście nie tylko nasze merdia oraz dyżurni eksperci zatrzęśli się z oburzenia. Francuski Le Monde pokrzykiwał, że to stawianie tamy demokracji!!! Jaja! Rząd zamyka państwowe stacje radiowe i telewizyjne i ma to być sprzeczne z regułami panującymi w demokracji. Chyba sprzeczne z fasadą, za którą kryją się architekci sterującymi rzeczywistością w danym kraju (w tym przypadku Grecji). W zasadzie wygrażać pięściami mają prawo jedynie widzowie, których pozbawiono widoku ich ulubionych gadających głów i kiepskich seriali, za które zapłacili, płacą i będą płacić. Płacą, bo abonament został wliczony do rachunku za prąd.
Ciekawym czy jedyną przyczyną zamknięcia publicznych mediów były jedynie wysokie koszty funkcjonowania molocha. Czy może dziennikarze zbyt często deptali władzy po haluksach? A może coś szykują i zamknięcie radia i telewizji to klasyczne odwrócenie uwagi? Niedługo wyjdzie szydło z worka, a do greckich publicznych merdiów trafią po „rzetelnych” konkursach sami „niezależni”.
Premieru Tusku a może i u nas by tak zamknąć reżimowe szczekaczki. Wcale nie są tańsze od greckich! A jednym i drugim daleko przecież do egiskich.
0 komentarze:
Prześlij komentarz