Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

wtorek, 11 czerwca 2013

Kazik Staszewski i książki

czerwca 11, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , 3 comments

Taki Kazik Staszewski. Z tekstów wywrzaskiwanych przez niego (bo śpiewać chłop raczej nie potrafi) mogłoby się wydawać, że to rozumny gość. Niestety jego niedawna wypowiedź opublikowana w GW temu przeczy.
Otóż chłopina nie może patrzeć na ludzi używających czytników ebooków. Gdy widzi takich w metrze, pociągu, tramwaju ma ochotę wyrwać im czytnik i wyrzucić go przez okno. Bo jeśli czytać, to tylko książkę z papierowymi kartkami. A sam czytnik to narzędzie zaprzeczające normalności. Aby to wyjaśnić, przywołał artysta przykład wakacyjnego urlopu. Ile książek tradycyjnych można nań zabrać? Zaś na taki czytnik, gdzieś to czytał, można zmieścić całą pokaźną bibliotekę! I po co to? I kto to przeczyta?
Dalej Staszewski pogrąża się jeszcze bardziej. Nie rozumie jak można oglądać film na małym ekraniku z chujowymi głośniczkami. Film należy oglądać w kinie! W wygodnym fotelu, z potężnym dźwiękiem. Zabrakło mi w jego wypowiedzi jeszcze: w otoczeniu niezwykle kulturalnych młodych ludzi nie wydających z siebie dźwięków podczas przełykania popcornu i coli. Pusty, czy co?
Dziwnym wydaje mi się, że nie napomknął nic o obcowaniu z muzyką. Czyżby dbał o własne interesy? Na filmy musicie chodzić do kina a książki czytać papierowe! Wtedy nie będziecie podejrzani o to, że sobie 20 tys. ebooków i masę filmów ściągnęliście z chomika, albo innego torrenta. Dopiero wtedy będziecie dla „wielkiego” polskiego artysty będziecie w porządku.
Postawa taka zalatuje mi delikatnie innym „wielkim” rockmanem, który przypomniał o sobie przy okazji ACTA. Mam na myśli Zbigniewa Hołdysa, który jest bardziej z pan brat z nowymi mediami. Już nie chodzi mi o to, że ebooka można sobie wypożyczyć w bibliotece, zaś za obejrzenie filmu na malutkim ekraniku z chujowymi głośniczkami zwyczajnie zapłacić. Szkoda mi tylko, że Kazik wrzuca wszystkich użytkowników czytników do jednego worka z napisem „złodziej”.
Mogę powiedzieć artyście jedno. Nigdy nie pójdę na żaden koncert acana, nie kupię żadnej płyty na której się acan będziesz wydzierał, to co mam wypieprzę do śmieci, zaś poważani obniżę do tego jakim obdarzam młodego Stuhra.

3 komentarze:

  1. KK się wypowiadał w kontekście nowych mediów jako form, które on jako przedstawiciel starszego pokolenia nie jest w stanie przyswoić, a nie w kontekście kradzieży praw autorskich. Zachęcam do powtórnej lektury wywiadu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. O kradzieży nic nie mówił. Wypowiedź pojawiła się momencie gdy pomysł ACTA wraca. A to nie pachnie zbyt ładnie.

      Usuń
  2. I ciekawostka ukazująca jak Kazik dba o swoje prawa autorskie: http://www.wykop.pl/ramka/191362/co-kazik-sadzi-o-piractwie/

    OdpowiedzUsuń