Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

wtorek, 4 czerwca 2013

Święto wolności?

czerwca 04, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm. Słowa Joanny Szczepkowskiej zapadły w pamięć wielu. W pamięć wielu zapadło również oskarżenie Leszka Moczulskiego: Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji. Zapadły w pamięć i dały nadzieję na lepsze jutro. Bo niebawem Polska miała się stać państwem wolnym, demokratycznym, bez cenzury. Co to znaczyło dla szarych ludzi? Skoro Polska będzie prawdziwie demokratyczna, a państwa Zachodu, które są przecież demokratyczne, są bogate, to i Polska będzie bogata. Zatem i Polacy będą bogaci. Okazało się, że nie wszyscy Grecy byli filozofami i nie wszyscy Polacy stali się bogaci. Bogaci niemal z dnia na dzień stali się jedynie co cwańsi czerwoni, ludzie związani ze służbami i ci, którzy wiedzieli skąd wieje wiatr. Resztę oskubał Balcerowicz.
Od tego pamiętnego dnia minęło niemal ćwierć wieku a niemal 30 procent Polaków chce powrotu komuny. Zdecydowana większość ma kolorowe telewizory, dostęp do kilkudziesięciu kanałów tv, wielkie energooszczędne lodówki, w sklepach pełne półki, a oni tęsknią do komuny. Tęsknią do „Trybuny Ludu”, dwóch programów, octu, mortadeli, bułgarskiego soku, serwowitu, kolejki po stajtaśmę i cisowianki w szklanej butelce. Dlaczego? Obrzydło im bogactwo?
Nie chcę powtarzać kolejny już raz, jak socjaliści czerwieńsi nawet od betonów z PZPR, doprowadzili do rozmów w Magdalence, do rozmów przy okrągłym stole, reform gospodarczych i pozbycia się za bezcen majątku państwowego. Jak wmówili Polakom, że Kiszczak to człowiek honoru, że Jaruzelski obronił Polskę, że stan wojenny był niezbędny i legalny, a setki tysięcy kapusiów może się swobodnie bogacić. A gdy okazało się, że szarzy ludzie wcale nie stają się bogatsi, rządzący przekonali Polaków, iż trzeba się kształcić. Gdy tysiące absolwentów zamiast pracy trafiali na garnuszek rodziców, a potem na zmywak do Londynu, znaleźli kolejnego winnego. Kryzys!
To kryzys spowodował, że każdy noworodek dostaje garb w postaci długu wynoszącego po kilkadziesiąt tysięcy złotych na głowę. Przez całe ćwierć wieku trwał kryzys! Również kryzys odpowiada za ponad pół miliona urzędników i to, że mimo ściągania co miesiąc mnóstwa pieniędzy przez ZUS nie dostaniemy emerytur.
Mimo tego sądzę, że warto pamiętać o 4 czerwca. Jednak nie jako święto wolności ale nadziei.

0 komentarze:

Prześlij komentarz