Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 2 września 2013

To się nazywa demokracja!!!

września 02, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Ostatnie pomysły naszych umiłowanych przywódców są potwierdzeniem tezy, która od jakigoś czasu mnie prześladuje i którą z kolei ja prześladuję wszystkich niemal rozmówców. O ile oczywiście rozmowa zejdzie na politykę a mój interlokutor próbuje przekonywać, że Polska jest krajem demokratycznym. Patrzę wtedy nań z politowaniem i próbuję mu wykazać, iż bredzi jak potłuczony Janek.
To, że w danym kraju odbywają się wybory nie musi oznaczać, że panuje w nim ustrój demokratyczny. W Polsce Ludowej również odbywały się wybory. Czy to oznacza, że była ona krajem demokratycznym? Kto ówcześnie wystawiał kandydatów na listy wyborcze? PZPR, ZSL i SD, czyli trzy istniejące legalnie partie. Kto wystawia kandydatów obecnie? Też istniejące legalnie partie. Jedyna różnica jest taka, że obecnie o miejscu na liście wyborczej decyduje stosik kasy wpłaconej przez kandydatów na wybrańców narodu.
Ostatnim bastionem demokracji jest instytucja referendum. Oczywiście na gruncie lokalnym, bo referendum ogólnokrajowe, o ile nie zostanie ogłoszone decyzją umiłowanych przywódców, nie ma szans zaistnienia.
Na gruncie lokalnym zdenerwowani obywatele zlikwidowali dzięki referendom w kilku miastach straż miejską a w kilku innych odwołali burmistrza albo prezydenta. Ostatnio głośno zrobiło się z przyczyny nieudolności prezydent Warszawy i próby jej odwołania przez Warszawiaków. Zebrano odpowiednią liczbę podpisów, procedura referendalna się rozpoczęła a pani Hanna wzięła się za pozorowane roboty. „Ciężka” praca prezydent Warszawy nie zda się na wiele, chociaż pewnej grupie co głupszych Warszawiaków namiesza ona w głowie.
Problem jest inny. PO wzieła się bowiem do roboty. Pierwszy cios wyprowadził prezydent wszystkich Polaków, który nie zamierza wziąć udziału w referendum i wzywa wszystkich wiernych pani Hannie, aby również nie poszli na referendum. Dzięki temu posada prezydent Warszawy ma być obroniona (jeśli w referendum nie weźmie udziału co najmniej 3/5 głosujących w wyborach lokalnych stanie się ono nieważne). Prezydenta wszystkich Polaków poparł prymas, zaś PO na chybcika wysmarowało projekt nowelizacji ustawy o referendach. Teraz aby referendum odwołujące szefostwo miejskie było ważne będzie musiało wziąć w nim udział co najmniej tyle samo osób, co w ostatnich wyborach lokalnych. I pozamiatają. To się nazywa demokracja!!!

0 komentarze:

Prześlij komentarz