To co znajdzie się poniżej będzie powodem do tego, że większość moich incydentalnych czytelników popuka się znacząco w głowę. Wcale ich za to nie winię.
Zastanawialiście się kiedyś co łączy wybuch I wojny światowej z dojściem do władzy Hitlera, rewolucją seksualną, poprawnością polityczną i butami papieża Franciszka? Przypuszczam, że nie. Bo i po co? Sam pomysł, że coś łączy schodzone buty z wybuchem I wojny światowej jest absurdalny. Nauczyciele wykształceni według ustalonego programu i wtłaczający swoim uczniom coraz mniejsze strzępki wiedzy postawiliby komuś twierdzącemu takie kosmiczne bzdury pałę wielką jak długość równika. Publicyści pisujący do mediów zaliczanych do prorządowych ukrzyżowaliby gościa ze znaczącym uśmiechem na ustach.
Nic to, że papieskie buty miały jedynie służyć zwróceniu uwagi na zadziwiającą zmianę wizerunku stolicy Piotrowej. Twitter, pochylenie się nad ubogimi, próba porozumienia z muzułmańskimi imigrantami w Europie... Co to może znaczyć? Czyżby Kościół miał się zmienić? Stać się takim o jaki wołają dziennikarze z nim wojujący, którzy od lat piętnują konserwatyzm, lekceważenie wiernych czy arogancję kleru? Warto się chyba nad tym zastanowić... (czego nie uczyniłem pisząc poprzedni tekścik).
Zwykle jako przyczyny wybuchu I wojny autorzy podają kilka ważkich i bez wątpienia istotnych przyczyn, ale pomijają jedną – chyba najważniejszą. Nie wspominają, że prawo do emisji pieniądza w mocarstwach światowych znalazło się w rękach prywatnych. Wojna jest, o czym powinien wiedzieć średnio rozumny człowiek, przedsięwzięciem niezwykle kosztownym. Państwo zbrojąc się musi zaciągać o wiele wyższe kredyty niż zwykle. Przemysł zbrojeniowy musi skądś pozyskać pieniądze na gwałtownie zwiększone w owym czasie zapotrzebowanie na stal i komponenty chemiczne. Przemysł chemiczny i metalurgiczny musi... A do kogo mogą zwrócić się właściciele fabryk i kopalni z prośbą o finanse?
A sprawa Hitlera? Niemcy wyszły z I wojny światowej zrujnowane finansowo. Do tego doszły jeszcze ogromne kontrybucje, które musiały zapłacić zwycięzcom. Czy Hitler i mała początkowo partia narodowo socjalistyczna mogłaby bez pomocy stać się znaczącą siłą polityczną i wygrać wybory w młodej republice bez pomocy z zewnątrz? Czy Niemcy mogłyby wyjść z Wielkiego Kryzysu, spłacić długi i w ciągu sześciu lat stać się drugą potęgą militarną Europy zdolną do rozpętania kolejnego konfliktu światowego? A ile kosztowała II wojna, odbudowa Europy i kto na niej zarobił?
A jak zarobić najszybciej, skoro narody europejskie nabrały trochę rozumu i nie miały zamiaru się znowu mordować? Tajemniczy ktosie mieli jeszcze jeden kłykieć ukryty w rękawie. W obliczu zagrożenia komunizmem Zachód się sprzymierzył. I zbroił, rozwijał, bogacił (a także upadał obyczajowo) aż do momentu gospodarczego upadku i rozpadu ZSRR.
Widoczny wróg nie zadziałał. Czas na ukrytego. II wojna światowa przyspieszyła upadek potęg kolonialnych. Usamodzielniła się Azja i Afryka, skąd z różnych przyczyn ciągnęły na bogaty Zachód tysiące imigrantów. Tysiące zmieniły się w miliony. Tajemniczy ktosie czuwali. W USA zniszczono World Trade Center i wojna z terroryzmem gotowa. Kto zyskuje? Zaś Europa to zupełnie inna para kaloszy. Doprowadzenie do ubóstwa krajów bogatego Zachodu musi potrwać. Trzeba popracować nad ludźmi aby zaczęli klepać jak litanię słowa-klucze: tolerancja, równość płci (wielu), ochrona środowiska, solidarność społeczna. Efekt? Poprawność polityczna ponad wszystko! A to wszystko diabelnie dużo kosztuje.
Co zatem łączy wybuch I wojny światowej z dojściem do władzy Hitlera, rewolucją seksualną, poprawnością polityczną i butami papieża Franciszka?
0 komentarze:
Prześlij komentarz