W dalszej części wywiadu Twardoch powiedział coś, z czym nie sposób się nie zgodzić: W Anglii czy Szwecji Polki jakoś chcą rodzić dzieci. Potem znowu zaczyna wygadywać głupoty: A u nas wolnorynkowym debilom z prawicy wydaje się, że Polaków można zachęcić do posiadania dzieci za pomocą papieskiej encykliki i bredzenia o niedobrej antykoncepcji i dżenderze. Jakby to w ogóle nie było powiązane z warunkami materialnymi.
Któż to acanowi takich durnot do łba nakładł? W „Newsweeku” się tego acan naczytałeś, w TVN naoglądałeś, czy może z Szumlewiczowych mądrości garściami czerpiesz? Wolnorynkowa prawica przede wszystkim podkreśla rolę gospodarki w tym, że Polki rodzą tu mniej dzieci. A że nie podobają im się politpoprawne idiotyzmy? Dotąd chyba jeszcze nie zdarzyło się aby facet określający się jako facet zrobił dziecko facetowi określającemu się jako kobieta i noszącemu miniówkę. Albo kobieta – mężczyzna nalizała dziecię kobiecie – kobiecie... Plaskacz!
Wydaje m się, że Polski w Polsce wszyscy nienawidzą, i na dodatek mają rację. Zobacz: Polski nienawidzi tzw. obóz patriotyczny ponieważ żyją w czymś, co wydaje i się nie-Polską albo anty-Polską. Premierem jest Donald Tusk, którego mają za pachołka Niemców i Moskali, rządzą nami za pośrednictwem swoich wasali okupanci. Z kolei dla ludzi o opcji lewicowo-liberalnej prawdziwą Polską byłby kraj z tradycji Kołłątaja, Boya, Słonimskiego, Michnika, a tu mają Polskę, która słucha Rydzyka i chce głosować na PiS, Polskę, która tłumnie obchodzi rocznice smoleńskie i zapieprza do kościoła - zadupie Europy gdzie przetrwały największe demony kontynentu. I też jej nienawidzą.
Biedni nienawidzą Polski, bo są przez nią ruchani. Kocha ją tylko wąska grupka - wiem, że to brzmi jak z fatalnej publicystyki, ale lepszego sformułowania nie widzę - beneficjentów przemian. Naprawdę wąska grupka. Coś naprawdę musi być nie tak z krajem tak powszechnie znienawidzonym przez własnych obywateli.
Tu znowu przyznam rację. Wszystkiemu. Nawet temu o kiepskiej publicystyce. Nie znam acana tekstów zamieszczanych swego czasu w „Gazecie Polskiej”. Może sam acan to pisałeś, a teraz pod wpływem szeptów kierowanych do uszka odwracasz kota ogonem i się dystansujesz? No komu w tej Polsce jest dobrze? Kto skorzystał i kto nie stracił na szwindlu zwanym Okrągłym Stołem?
Wiem, że nie przeczytasz acan tej zgorzkniałej pisaniny, ale wiedz, że nie tylko w Polsce dzieją się takie rzeczy. We Francji, w Szwecji, w Niemczech, USA... Można by wymienić właściwie każde państwo. Znajdują się jednak ciągle jeszcze ludzie którzy wielbią swoją Ojczyznę i mimo jej przywar (właściwie skurwysyństwa obsiadających koryto) daliby się za nią pokroić. Tyle o tym. Zostało jeszcze jedno.
Ciekawym kto szepcze do twardochowego uszka podobne bzdury. I kto promuje jego przemianę? Trzeba się będzie temu przyjrzeć.

0 komentarze:
Prześlij komentarz