Rafał A. Ziemkiewicz skierował swe spojrzenie na Moskwę i Putina. Za ostatnie zajścia mają odpowiadać ludzie działający w duchu dawnego KGB. Skoro nie można utrzymać Ukrainy na smyczy za pomocą marchewki, trzeba użyć knuta. Nie przyszło moskiewskim strategom do głowy, że jak sądzi Ziemkiewicz: Tego, że ludzie po prostu nie chcą żyć w Kacapii. Odmawiają. Buntują się. Można ich represjonować i więzić, można im narzucać różne swoje marionety, można ich wpędzać, jak Polaków, Smoleńskiem, w stan przewlekłej wojny domowej, kołować agenturami wpływu i specoperacjami, których koszt skutecznie nie pozwala imperialnego bękarta po Czyngis Chanie zreformować, ucywilizować i zmienić w normalny kraj. Ale nawet zatruci sączonym przez pająka jadem będą wciąż, pokolenie po pokoleniu, odmawiać życia w Kacapii i szukać sposobu, by się z niej wyrwać.
Ukraińcy na Majdanie giną właśnie za to. Nie za politycznych liderów, nie za Banderę ani Europę, ale − który jakiekolwiek hasła akurat podchwycił − za to, żeby nie żyć w Kacapii i nie skazywać na życie w niej swoich dzieci. Jak dziewiętnastowieczni Polacy, idący co pokolenie "w bój bez broni".
Aby powstrzymać gorące głowy na dachach otaczających Majdan mieli pojawić się zagadkowi ludzie w czerni używający karabinów snajperskich. W efekcie ludzie zaczęli ginąć. Kliczko wymachiwać karabinem snajperskim o dwóch lufach jako żywo przypominającym dubeltówkę. Po internecie zaczęły krążyć wstrząsające filmy o buncie obywatelskim. Wczoraj o 20.00 zapłonęły w wielu polskich domach świeczki upamiętniające zabitych na Majdanie. W końcu trafiła tam Julia Tymoszenko, którą przywieziono na miejsce „prosto” z więzienia, gdzie odsiadywała wyrok za wspieranie pieniędzmi ukraińskiego podatnika rosyjskiego przemysłu gazowego.
Na nic nie zdały się „przecieki” z tajnych służb Ukrainy. Informator doniósł, że: od pierwszych dni konfrontacji siłowej organy ścigania rozpoczęły rozpracowywanie organizacji Prawy Sektor. Organizacja ta powstała w wyniku konfliktu wewnętrznego pomiędzy Socjal-Narodowym Zgromadzeniem i radykalnie zorientowanym Wszechukraińskim Zjednoczeniem „Tryzub” im. S. Bandery. W trakcie dochodzenia ustalono, że przedmiotowe organizacje są finansowane przez szereg różnorodnych zachodnich „pro-ukraińskich organizacji”, utworzonych przez służby specjalne państw NATO jeszcze w czasach ZSRS.
Źródło informuje, że te organizacje „charytatywne” od samego początku Euromajdanu zaczęły tworzyć tajne centrum koordynacyjne, zapraszając doświadczonych zachodnich analityków, specjalizujących się w opracowywaniu strategii rozwoju „kolorowych rewolucji”. Przed nimi postawiono zadanie opracowanie strategii działania grup bojowych. W trakcie czynności śledczych stwierdzono, że właśnie to centrum wydało rozkaz zabicia aktywistów podczas konfrontacji siłowej na ulicy Hruszewskiego. Śmierć ludzi miała sprowokować eskalację konfliktu i podburzyć rozgorączkowany tłum przeciwko milicjantom. (konserwatyzm.pl)
To Janukowycz i jego moskiewski mocodawca są winni i już. Jeśli twierdzisz coś innego, to jesteś pachołkiem Moskwy i zdrajcą. Nieważne, że Twoja rodzina musiała uciekać przed miłością ukraińskich sąsiadów ze swoich domów, a Ty nie możesz o tym zapomnieć. Nie, nie i nie! Ukraińscy nacjonaliści maszerujący pod flagami UON i skandujący hasła wywrzaskiwane przez ludzi, którzy zamordowali ok. 130 tys. Polaków na Wołyniu i wschodniej Małopolsce to obrońcy wolności! A Jarosław Kaczyński i tysiące młodych Polaków powtarzających niczym papugi wrzaski nacjonalistów muszą być za to godni szacunku!
Że też niewielu przychodzi na myśl, że może być inaczej. Że Putin i Ławrow nie są idiotami w związku z czym nie wymyśliliby akcji, która mogła im przynieść porażkę. Jeśli chcemy się dowiedzieć kto stoi za rozpieprzeniem porządku demokratycznego na Ukrainie powinniśmy zadać pytanie: Kto skorzysta na wydarciu Ukrainy z łap moskiewskich. A potem usiąść i obserwować co się będzie działo.
0 komentarze:
Prześlij komentarz