Trzy sprawy. 1) Sukces Nowej Prawicy i Janusza Kowin-Mikke. Bezdyskusyjny. Mimo nagonki mętstreamowych mediów, mimo wykręcania przez całą gamę polityków od lewa do „prawa” kota ogonem, Nowa Prawica przekroczyła próg wyborczy do unioparlamętu (pisownia celowa). Będzie się działo :) Mam tylko nadzieję, że nie spoczną na laurach.
2) Behemot wybrał się w trasę koncertową po Rosji. Efekt? Nocka w areszcie. Kilka lat temu Adam Darski, czołowy satanista polski podarł podczas koncertu Biblię. Rozpętała się medialna burza zakończona sprawą sądową o obrazę uczuć religijnych. Przegraną przez pozywających. W zawierusze pytano muzyka o to czy odważyłby się podrzeć Koran. Pytających wyśmiano. W końcu w Polsce żyjemy i w naszym pięknym, coraz bardziej nieszczęśliwym kraju niektórzy mogą więcej.
Nie wiem, co się roiło w główkach muzykom z Behemota, gdy podejmowali decyzję o serii koncertów w Rosji. Że obrońcy prawosławia pokrzyczą, pokrzyczą, a oni sobie popalą odrobinę ikon, w wyrazie artystycznej rozpierduchy i zainkasują kasiurkę? A tu kicha! Okazuje się, że Ruski potrafią czytać! Ba, nawet czasem udaje im się ruszyć szarymi komórkami! A, że Rusy zostali wyrwani ze szponów bezbożności całkiem niedawno, to i ochota w nich do obrony wiary okrutna... W efekcie kilka koncertów zostało odwołanych, a chłopaki za brak odpowiednich wiz wylądowali w areszcie. W końcu pracowali bez zezwolenia! Zrobił się huczek, bo musieli lać do butelek... Faceci, którzy zjadają koty na surowo, dzwonili do ambasady w Jekaterynburgu! Poskarżyć się! Informowali na fejsie, że im zaraz telefony zabiorą. Witki opadają!
3) I wreszcie sprawa Stonogi. Słusznie mnie Łukasz wypunktował. Bo w gruncie rzeczy Stonoga mówi, że ma kwity na trzymających władzę w naszym pięknym i nieustająco nieszczęśliwym kraju. Nikt tych papierków nie widział oprócz... No właśnie kogo?
Załóżmy, że Stonoga ma owe mityczne kwity. Niegodnie opluci Millery, Kaczyńskie, Piskorskie i inne wiedzą o tym doskonale. Wiedzą, że papierki wypłyną w chwili, gdy Stonodze się umrze. Siedzą więc cicho, zaś ich podwładni prowadzą czynności operacyjne w wiadomym celu.
Gdyby owych kwitów nie było, a jakiś furiat zaczął kłapać dziobem, że jeden i drugi dostawali w łapę od Jędrucha... Grube miliony... Pożyłby taki długo i szczęśliwie? Proste?

0 komentarze:
Prześlij komentarz