Parsknąłem dwa razy. Pierwszy raz, gdy istota, która nosi miano Rafalala, próbowała wetknąć swoją dłoń w otwór gębowy człowieczka wrzeszcząc: Całuj w rękę, całuj w rękę!!!. Drugi, gdy narodowiec z odwagą w sercu i wąsikiem na twarzy zniknął za fotelem...
Jak się to zaczęło? Całkiem zwyczajnie. Istota zwana Rafalalą (używam pojęcia "istota" bo ni cholery nie wiem jak o Rafalali mówić... Transwestyta, transwestytka?) zjawiła się na umówionym telefonicznie spotkaniu, aby opłacić zarezerwowany na kilka dni apartament. Gdy właściciel ją ujrzał, błyskawicznie zmienił zdanie po czym nakazał ochroniarzowi aby mu pomógł, bo to coś zagradza mu wejście. Poleciały liście, raczej niecelne, ale człowieczek podał tyły. Rafalala wrzuciła filmik do sieci, gdzie wywołał burzę i zwrócił uwagę cwaniaków z Polsatu. I tu pytanie: skąd się wzięło nagranie? Ustawka czy tak na wszelki wypadek?
Oczywiście to wszystko moje przypuszczenia. Cwaniakom po obejrzeniu filmiku pozostało znaleźć kogoś, kto ma bardzo wyraziste poglądy i nie zrejteruje przed pokaźną przecież Rafalalą. Padło na narodowca Artura Zawiszę. Facet ten, sądząc po wpisach na fejsie, składa się z samej odwagi i nienawiści do wszelkich odchyłów od normalności.
Sądzę, że cwaniaki z Polsatu naoglądali się programów popularnych za oceanem (choćby Jerrego Springera) i postanowili spróbować. Odpowiednią prezenterkę już mieli. Redaktor Gozdyra dała się poznać, oczywiście oprócz potężnych luk w wiedzy o świecie, jako osobniczka co najmniej sprzyjająca nowoczesnym prądom płynącym z zachodniej Europy. Czyli siła złego na jednego...
I uwaga! Zgadzam się ze słowami feministki Anny Dryjańskiej, która reagując na wydarzenia z wczorajszego "TAK czy NIE" napisała: To się musiało tak skończyć. Media konstruujące “debaty” na zasadzie ustawki długo przygotowywały podatny grunt. Było jasne, że same krzyki i zagłuszanie się zawodników, bo przecież nie dyskutantów, to tylko faza przejściowa. Kolejnym etapem rozwoju mediów w kisielu stała się dehumanizacja zmieszana z wodą mineralną. Niestety wygląda na to, że rękoczyny są już tylko kwestią czasu.
Wygląda na to, że cwaniaki z Polsatu się rozczarowały. W stronę Zawiszy poleciała jedynie szklanka z wodą. Bo o głupim człowieku nie warto wspominać. O wiele większy kaliber wytoczył narodowiec: męska dziwka, która się sprzedaje za 200 zł. Nieprawdaż?
Po chwili zastanowienia zacząłem się zastanawiać czy Polsatowi rzeczywiście zależało na głupiej bijatyce. Może jego celem był jeszcze większy podział społeczeństwa na zapiekłych ciemnogrodzian i poprawną politycznie resztę. Bo chyba nie odwrócenie uwagi od pojawiających się komunikatów o tym, że Polska jest właściwie bankrutem (ponad 3 biliony zł ukrytego długu) o czym zaczęto przebąkiwać w sieci... Jak sądzicie?
0 komentarze:
Prześlij komentarz