Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 6 listopada 2014

Do dzieci łapy wyciągają

listopada 06, 2014 Posted by Onufry Okowita , , , , , No comments

Z rozrzewnieniem wspominam szczenięce lata i niedzielne poranki, kiedy reżimówka nadawała kolejne filmy o Pippi Langstrump, niezwykle silnej dziewczynce o wielkich piegach i sterczących na boki warkoczykach. Jej opowieści o ojcu, który był murzyńskim królem, wprawiały dzieciaka na początku podstawówki co najmniej w zachwyt. Pobudzały w dziecięciu Zielińskim i zapewne wielu innych ciekawość świata.
Szwedzi, jak to Szwedzi nie mają nie mając innego zajęcia, zaczęli z wytężoną uwagą wpatrywać się w to, co im swego czasu podarowała Astrid Lindgren (wiedzieliście, że złodzieje ze szwedzkiej skarbówki dowalili jej podatek w wysokości 102%?).
I znaleźli! Cenzorom nie spodobało się, że Pippi mówi o swym ojcu „murzyński król”. W odnowionej wersji serialu tajemniczy tatko stanie się jedynie królem. Wycięta zostanie również scena, w której dziewczynka udawała Chinkę, bo: zachowanie bohaterki może zostać odebrane jako obraźliwe
W sumie cenzura podjęta przez Szwedów zafiksowanych na poprawności politycznej to mały pikuś. Nasi godni pogardy „uwielbiani przywódcy” postanowili kolejny raz wyręczyć rodziców w wychowywaniu pociech. Ze szkolnych sklepików ma zniknąć niezdrowe jedzenie. Dzięki temu dzieciaki będą rosnąć zdrowo, będą szczupłe i wysportowane...
Jaja to wielgachne. Tego samego dnia, gdy reżimowe merdia podały informację o wygranym boju o zdrowie dzieciaków, byłem świadkiem ciekawej scenki. Stojąc i chlejąc kawę, obserwowałem mateczkę, która pytała swoje dziecię: Synku chcesz colę czy fantę? Prawda, że rząd i merdia odniosły sukces?
To w sumie drobiazgi. Inaczej w Norwegii. W tamtejszym elementarzu znalazły się niezmiernie frapujące ilustracje. Naukę słów zaczynających się na literę „E” obrazuje rysunek słonia (elefant) – bardzo słusznie zresztą. Obok słonia siedzi nagi chłopiec, zaś w jego sterczącej ptaszyny tryska sperma (ereksjon, ejaculation). Kolejną ilustrację możecie podziwiać powyżej.
Czy jestem przewrażliwionym ciemnogrodzianinem? W opinii części nowoczesnych mam i tatusiów, jak najbardziej. W końcu dzieci trzeba wyedukować! Nie mogą dowiadywać się o zabawie w tatę i mamę od rodziców, starszych kolegów, albo samodzielnie!
Kto na tym skorzysta? Wyobrażam sobie starych pedofili w rodzaju Daniela Cohn-Bendita, albo świątobliwych katabasów braci w chuci abpa Wesołowskiego. Jojczę? Poczekamy, zobaczymy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz