Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 13 listopada 2014

Nie tylko o Marszu...

listopada 13, 2014 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Każdy ma swoją rację. I ci, którzy uważają, że w Marszu Niepodległości biorą udział jacyś faszyści, i ci (owi faszyści), którzy wyzywają tych pierwszych od lewaków czy komuchów, i ci mający to wszystko w odwłoku (grabiący liście na działce, gracujący truskawki, chlający z wiejskim sklepikiem). I jedni i drudzy będą kruszyć kopie, przekrzykiwać się nawzajem, co oczywiście niewiele zmieni.
Dlaczego na warszawskim Marszu zawsze musi być niespokojnie? Zawsze muszą latać butelki, race, pięści, glany, woda, pałki? Czy wszyscy przybywają na Marsz z ochotą, aby przyjebać komuś w zęby? Tomasz Sommer uważa, z czym się z całą mocą zgadzam, że rozróba musiała się odbyć. Nie po to w merdiach całe to tałatajstwo zatrudnione w państwowych i prywatnych telewizorniach kłapało od rana do wieczora o spodziewanych bójkach, finansowych stratach i ewentualnych rannych.
Wykrakali? Nie! Powtórz coś na antenie sto razy a słowo ciałem się stanie! Gliniarze dostali zagadkowe instrukcje, a w główkach młodych, krewkich, silnych patriotów siedziała chęć, że może choć raz uda się pieprznąć jakiegoś opancerzonego psa w cymbał. Chcieliście, to macie!
Nie byłem na Marszu. Znowu. W końcu się wybiorę... Miałem jednak chwilkę czasu na zadumę. I na nerwy. Bo niby jak pismaka, który wielbi historię, mógłby nie trząść na słowa osoby, która „kocha Polskę”, ale nie patriotyzm. Maria Czubaszek powiedziała „Dziennikowi”:
Ja często zrażam tym do siebie ludzi, bo mówię, że nie jestem patriotką, choć kocham Polskę. Jedyny taki objaw patriotyzmu swoistego, który mnie nie raził, a nawet mi się spodobał, to było Euro w Warszawie. To było coś takiego, że tu my Polacy jesteśmy razem i nawet mój Karolak kupił sobie te małe chorągiewki do samochodu. Przed Euro bardzo się tego bałam i nawet rozważałam, czy by nie wyjechać z Warszawy, ale ostatecznie szalenie mi się to podobało. Uznałam, że właśnie wśród młodych ludzi to jest właśnie jest jakiś taki patriotyzm.”

No jakiś tam patriotyzm wśród części młodych ludzi jest. Objawił się podczas uroczystości organizowanej przez umiłowanego przywódcę zasiadającego pod żyrandolem (tego od czekoladowego orła) gdzie pojawiło się może z 500 osób...
Polskę kocha... Coś mi się zdaje, że pieprzy babina bez zastanowienia. Na pewno nie jestem obiektywny. Gdy wspominam Danutę Śledzikównę, Inkę, niespełna osiemnastoletnią dziewczynę i porównam tę miłość do Polski jej i tego jakiegoś patriotyzmu Czubaszek, to ech...
Zresztą, obejrzyjcie i posłuchajcie to co poniżej. Za każdym razem mam mokre oczy:

0 komentarze:

Prześlij komentarz