Chcesz czy nie, ale Boże Narodzenie to najbardziej oczekiwane święto w całym świecie chrześcijańskim. Trochę to dziwne (choć chyba nieuniknione), ale traci ono swe pierwotne znaczenie. Coraz mniejsza grupa ludzi oczekuje, że do ich serc mocniej zapuka dzieciątko Jezus. Zachować wiarę w dzisiejszym świecie mogą niestety nieliczni. Przyczyn tego stanu rzeczy jest dużo. Jedną z najważniejszych jest usilna robota wyznawców dwóch pejsatych i brodatych jegomościów: Marksa i Engelsa. I oczywiście postępowanie samych najbardziej zainteresowanych, czyli stanu kapłańskiego. Niemniej na pierwszą gwiazdkę oczekuje zdecydowana większość populacji w świecie Zachodu i Wschodu (prawosławna Rosja).
Jedni oczekują, i tych jest coraz więcej, że prezenty przyniesie im pajac z białą brodą i w czerwonym wdzianku, którego Anglosasi znają pod mianem Santa, inni spodziewają się dziadka Mroza, zaś bogobojna reszta czeka na świętego Mikołaja.
Niechaj więc do każdego przyjdzie taki Mikołaj, jakiego wyczekują, niechaj zbliżające się święta będą takie, jakich się spodziewają, zaś nowy 2015 rok zbliży realizację marzeń.

0 komentarze:
Prześlij komentarz