Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Ein Reich, ein volk, ein ticket...

lipca 20, 2015 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Uwielbiam ten klangor. Wystarczy, że przeciwnik naszych umiłowanych przywódców powie, coś nie tak, a wtedy "niezależni" dziennikarze z niezawisłych albo niepokornych merdiów rozpoczynają koncert. Jednym z takich "ulubieńców" jest przewodniczący partii Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja - Janusz Korwin-Mikke. Merdów, w jego przypadku, nie obchodzi to, co wiekowy dziś polityk (czy rzeczywiście może być politykiem ktoś kto właściwie od zawsze mówi to samo?) ma do powiedzenia na temat podatków, korupcji, agentury... ale to czy czasem w Jego wypowiedzi, nie pojawi się Hitler, kobiety czy niepełnosprawni. Całkiem niedawno doczekali się. Korwin nie wytrzymał i gdy Jaśnie Oświeconym Przywódcom Unii przyszło do łbów, że należy ujednolicić bilety na całym jej terytorium, zapytał o to jakim cudem mówiąc o różnorodności, Unia wszystko ujednolica wzorem III Rzeszy, po czym wyciągnął prawą rękę w salucie rzymskim.

W tym przypadku sprawa wydaje się błaha, bo co kogo może obchodzić, że bilet kolejowy będzie jednakowy w Barcelonie, czy Bukareszcie. Niby prawa, ale... "Ale każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku". Jak wielu Europejczyków pamięta o tym w jaki sposób wprowadzano równość w Rosji Radzieckiej, jak ujednolicano ludzi kulturalnie w komunistycznych Chinach, czy wyrównywano społeczeństwo w Kambodży? Kosztowało to około 100 milionów ofiar.
Dziwnym trafem we Wspólnej Europie wprowadzane są od kilkunastu lat coraz poważniejsze zmiany w ustawodawstwie dotyczące małżeństw jednopłciowych, czemu towarzyszą próby zmiany światopoglądu dzieci już od przedszkola. Kobieta i mężczyzna wprawdzie wyglądają inaczej, ale mogą zmieniać płeć kulturowo w zależności od chwilowego kaprysu. Dziś Zdziś, jutro Ania, a pojutrze to się jeszcze zastanowię. Pisałem już, że nie ogarniam. Bo niby jak zrozumieć postępowanie umiłowanych przywódców, którym zamarzyło się społeczeństwo rozmemłańców bez tożsamości. Do czego to doprowadzi? Będą rzezie. A rzezie i tak niespecjalnie wiele nauczą umiłowanych przywódców. Obejrzyjcie:

A w starej Europie i na bałkańskich obrzeżach mnożą się ludzie, którzy bardzo chętnie ujednoliciliby Europejczyków na swoją modłę. Pięć razy dziennie walić baniakiem w stronę Mekki i wyć: "Allah akbar!!!

0 komentarze:

Prześlij komentarz