Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

niedziela, 28 lutego 2016

Żałośni frajerzy

lutego 28, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

To zadziwiające jak łatwo władza może zaserwować ludziom kit, a oni się z przyjemnością obliżą i poproszą o jeszcze. Trwało to właściwie przez cały okres tzw. wolności i potrwa przynajmniej jeszcze kilka lat. Jeszcze bardziej dziwi to, że rządzącą przez ostatnie osiem lat PO popierała cała masa przedsiębiorców, i to nie tylko tych średnich i dużych, będących beneficjentami ustawianych pod nich przetargów, ale także małych, którzy spadającą im na głowy ślinę określali mżawką.

Niby dlaczego mam się nie dziwić skoro obowiązkowa, podstawowa składka na ZUS wzrosła z 717,77 zł, którą przedsiębiorcy zmuszeni byli płacić na początku 2008 roku, do 1121,52 zł obecnie? I to wszystko miesięcznie! To ZUS, a gdzie podatki jawne i ukryte? A gdzie kasa, którą trzeba przeznaczyć na usługi księgowe, bez których zwykły, mały przedsiębiorca utonąłby w rzadkich ekskrementach wypuszczanych beztrosko przez dupska wygniatające fotele na Wiejskiej?
Bo niby dlaczego mieliby zwolnić tempo? Za samo siedzenie w poselskich ławach przyjmują chudą dietę. Tak chudziutką, że większość Polaków zapieprzających od rana do nocy może tylko pomarzyć. A im biedakom na garniturki brakuje. I na benzynę, i na wynajęcie mieszkadła w stolicy, i na ośmiorniczki... Olać to! Podatnicy zabulą za wszystko. Frajerów nie brakuje!
Taki frajer cieszy się jeśli miesiąc w miesiąc na jego konto wpływa jakieś 2100 – 2200 zł, mimo że w papierach ma jak byk: należność brutto – 3000 zł. A pracodawca za jego miejsce pracy buli ponad 3600 zł. Co się dzieje z brakującą kasą? Prawie półtora tysiaka idzie na szkołę, drogi, wojsko, policję, itp., itd. A tak naprawdę na utrzymanie ponad 600 tys. urzędników... I my to wszystko grzecznie łykamy. I bez wielkiego zniesmaczenia obserwujemy manifestacje i spotkania zwolenników KOD-u. Zaiste frajerami jesteśmy. Żałosnymi frajerami!

0 komentarze:

Prześlij komentarz