Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 4 marca 2016

Bogactwo aż piszczy!

marca 04, 2016 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Kilka tygodni temu odwiedziłem starego druha, który pracuje w jednym z lombardów we wschodniej części Polski. Widok wnętrza przybytku był mało budujący. Jedną ze ścian zasłaniały poustawiane jedna na drugiej butle gazowe. Tak, tak. Polska jest tak wysoko rozwiniętym krajem, że dalej w części mieszkań w stolicy województwa używa się do gotowania gazu z butli. I te butle z gazem są zastawiane za 30 – 50 zł. I nie zawsze przynoszą je ludzie o sinych nosach, którzy muszą ratować swoje samopoczucie nalewką spirytusową, czyli bączkiem. To się nie mieści w głowie. W XXI wieku. W mieście wojewódzkim...
Pamiętam z moich młodych lat duży sklep odzieżowy, do którego przyjeżdżali ludzie z większą kasą aby się odziać w markowy jeans. Dziś jest tam spory ciucholand, w którym zaopatrują się dziesiątki mniejszych punktów, wabiących klientów napisami: „Dziś wszystko za połowę ceny. Promocja!!!”, albo „Wszystkie rzeczy po 2 zł!!!”. Mimo tego te sklepy często znikają z miejskiego krajobrazu...
Nawet popularne kebaby zamykają swoje podwoje, bo brak klienteli.

Dlaczego tak się dzieje? „Wie o tym nawet niespecjalnie rozgarnięty muł!”, jak to dawno temu śpiewał wokalista Formacji Nieżywych Schabuf. Ludzie zamieszkujący nasz piękny i coraz bardziej nieszczęśliwy kraj opływają w bogactwa. Wszyscy pracują po cztery dni w tygodniu w fabrykach BMW albo Volvo, butle zastawiają, żeby biedni właściciele lombardów poprawili swój status majątkowy i by każdego roku kupowali nowe BMW albo Volvo, ciucholandy upadają, bo bogaci ludzie w starzyźnie łazić nie będą, a od kebabów wolą sushi. Prawda drodzy demonstranci z KOD-u?

0 komentarze:

Prześlij komentarz