Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 16 września 2016

Wydumki o 500+

września 16, 2016 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Większość przeciwników 500+, przynajmniej tych wywodzących się z kręgów wolnościowców sądzi, że największym mankamentem programu jest zaangażowanie weń mnóstwa środków pochodzących od podatników. Po pierwsze trzeba każdego miesiąca wypłacać mnóstwo kasy rodzicom, po drugie zaś niezbędnym okazało się wydanie kolejnej góry kasy, bo program ten musiał przecież ktoś obsłużyć. W końcu te ponad pół miliona zatrudnionych urzędników jest tak zajętych pracą, że koniecznym stało się zatrudnienie jeszcze około 7 tysięcy. W rezultacie niedługo nasz piękny i nieszczęśliwy kraj dobije do biliona zł jawnego długu.
Wizja przeraża, bo w jaki niby sposób spłacić taki dług? Wypłacając 500+ również zamieszkującym nasz kraj Ukraińcom? Prawda, że przedni pomysł? Wygonić za granicę 3 miliony Polaków po to aby ściągnąć na ich miejsce Ukraińców...
Jednak nie tylko dlatego program 500+ nie podoba mi się niemal całkowicie. Żaden rząd po 1989 roku nie tylko nie zwiększył Polaków wolności do, ale coraz bardziej ją ograniczał. Doszło do tego, że przedsiębiorca musi codziennie przeznaczać trzy i pół godziny aby zinterpretować niejasne przepisy przegłosowane na Wiejskiej i przyklepane w Dzienniku Ustaw. Wracając do 500+ muszę zaznaczyć, że sejm przegłosowując ustawę właściwie przyklepał fakt, że władza rodzicielska w Polsce jest jedynie mitem.
Za rządów Platformy kilka razy przez merdia przebiegła afera o tym, że urzędnicy zdecydowali o odebraniu dzieci ich rodzicom. Jako wytłumaczenie podawano bród, smród i ubóstwo. Nikomu w merdiach nie zechciało się zadać pytania skąd owa bieda się wzięła, skoro według obecnego "prezydęta" Europy PKB Polski przyrastało szybciej niż w reszcie Unii, najniższa płaca również rosła a bezrobocie ciągle malało...
500+ to według mojej opinii kolejny etap zamachu na władzę rodzicielską. Teraz rodzice dwójki i więcej dzieci nie będą mogli użyć argumentu, że władza może się odpier... od dzieci bo ona na nic nie płaci!!!
Co to może znaczyć? Władza totalitarna cichaczem wróciła. Stanisław Michalkiewicz lubi powtarzać, że władza totalitarna nie toleruje żadnej innej władzy poza swoją własną. Z władzy rodzicielskiej pozostał właściwie jedynie obowiązek alimentacyjny, a jak on funkcjonuje wszyscy wiemy. Wystarczy spojrzeć na tego filuta z kitką, którego nieistniejące służby przewidziały na przyszłego premiera. Twarz KOD-u winna jest swojej żonie sporą kasę. Gdyby ktoś taki szmal zajumał za jednym razem spędziłby w sanatorium z widokiem przez kraty co najmniej kilka latek... Tymczasem obowiązki łożenia na rodzinę przejmuje władza totalitarna tworząc taki twór, który zwie się funduszem alimentacyjnym. W efekcie powiedzenie „wszystkie dzieci nasze są” nabiera innego znaczenia... Zatem czy w głowach pomysłodawców program 500+ powstał aby pomóc rodzicom zupełnie bezinteresownie?
Moim zdaniem nie. Władza totalitarna (akurat teraz ma oblicze PiS-u), o czym przekonują gadające głowy, kupiła sobie głosy wyborców ale w rzeczywistości zyskała jeszcze jeden środek do zniewolenia „ludu”. Ale co ja tam w końcu moge wiedzieć. Kaczyńskiego widziałem tylko w telewizji...

0 komentarze:

Prześlij komentarz