Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 30 grudnia 2016

Co wolno wojewodzie...

grudnia 30, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Nasz piękny i nieszczęśliwy kraj to bez wątpienia wylęgarnia wstecznictwa. Niektórzy się pewnie oburzą, bo niby jak? Polska? Nie może być!
No jak nie, jak tak. Bo niby gdzie indziej co do joty sprawdzają się przysłowia? Weźmy choćby takie: „Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie!” Przecież w miarę inteligentny człowiek powinien wiedzieć, że nie można naśladować możnych tego świata. I nie! W tym przypadku kasa się nie liczy! Przecież Rywin kasiasty był chłop i co? Pomogło mu to? Michnik nagrał, Rywina posadzili.
Czy Falenta nie mógł przewidzieć, że mimo fury kapusty na koncie, jest w istocie za krótki? Wierzył w osłonę polskich służb, którym miał dawać nagrania dokonane przez straszliwych kelnerów? Co on nie czytał książek Sumlińskiego? Dużo tych pytań. I może się okazać, że wszystkie mogą być nietrafione.
Kim jest ten Falenta? Skąd wziął się jego majątek? Przyznać trzeba, że legendę ma imponującą. I nagle taki facet z furą kasy dogaduje się ze służbami, że będzie nagrywał... Śmierdzi to na kilometr. Może gdyby dokonał drobnej operacji chirurgicznej i zaczął obchodzić Chanukę? Myślcie co chcecie, ale nie wrzucajcie do kosza teorii spiskowej.
Nawet gdyby ci straszni kelnerzy nagrywali w „Sowie” ministrów (i to jakich!), to jakim cudem podłożyli urządzenia nagrywające w rezydencji premiera? Niesamowite prawda? I jeszcze ktoś tych strasznych kelnerów, którzy musieli umieć przechodzić przez ściany, schwytał! Jednym słowem cytując starych kabareciarzy „jaja jak berety”.

0 komentarze:

Prześlij komentarz