Nie wiem, czy jest to przypadłość powszechna, czy to tylko moja skaza, że duże znaczenie przykładam do twarzy człowieka. Wystarczy, że zerknę raz i wiem, że tej facetki nie zdzierżę, że tego typa nie zaakceptuję. Albo odwrotnie. Nieważne jak się będzie ten ktoś zachowywać, co opowiadać, jak bardzo przyjazne gesty wykonywać... Jeśli zobaczę w twojej buźce coś odstręczającego, sorry Winnetou! Co ciekawe, odstręczać mogą twarze, które większość może uważać za ładne. Ba, sam mogę przyznać, że dziewucha jest ładna, a facet przystojny, ale to nic nie zmienia.
Mam kumpla, którego ujrzałem pierwszy raz chyba w drugiej albo trzeciej klasie technikum. Na pierwszy rzut oka wykapany diabeł. Mimo to zakumplowaliśmy się i choć od ukończenia technikum minęło chyba ćwierć wieku, dalej utrzymujemy kontakt. Pozdro Wodzu!
Podobnie jest z obliczami polityków. Niektóre oblicza od razu budzą niechęć. Tacy Kaczyńscy, Brudziński, Macierewicz, Hofman, Ziobro, Sobecka. Tusk, Schetyna, Petru, Bieńkowska, Wielgus, Kwaśniewski, Cimoszewicz, Oleksy i mnóstwo innych. Za cholerę nie wysłałbym takich z dyszką po lody. Wolałbym pójść. Nawet ze skręconą nogą.
Do tego grona zaliczam również zabitego Pawła Adamowicza. Nie ma mowy bym mu zaufał. Ale nie znaczy to, że zaraz poleciałbym do sklepu, kupił największy nóż i... Nawet ludzi, których organicznie nie cierpię, którzy mi autentycznie wyrządzili krzywdę, zostawiam w spokoju. Żyj sobie gościu! Pies cię...
Czymś naturalnym jest, że gwałtowna śmierć znanej postaci budzi emocje, liczne pytania i prowadzi do szukania winnych. Zaraz po ataku tego wariata pojawiły się w merdiach i na portalach społecznościowych komentarze typowe dla podzielonego społeczeństwa. Jedni dowodzili, że to atak nacechowany politycznie, bo PiS judził na Adamowicza tyle lat. Drudzy podnosili, iż to wina poglądów wyznawanych przez wtedy jeszcze ranionego i gdyby nie nadmierna przyjaźń jaką okazywał obcokrajowcom i mniejszościom seksualnym...
Niby po śmierci Adamowicza politrucy się otrząsnęli. Niby mieli wszyscy wspólnie go upamiętnić, ale nie! Nie dało się! Nie mogli schować na chwilę swoich zafajdanych interesów politycznych do kieszeni i wspólnie zastanowić się w milczeniu. Chwilę podumać razem. Nie! Bo za pasem wybory!
Swoją drogą to ciekawe. Niby wszyscy ludzie są równi, ale co się stało, gdy Afgańczyk wbił nóż w brzuch ciężarnej Polki? Chwila moment i cicho sza! Czy na portalach społecznościowych pojawiły się grafiki ukazujące zmartwioną Polskę? No? Pytam!

0 komentarze:
Prześlij komentarz