Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Raport z pokręconego kraju. Cz. 1: Kupa!

czerwca 29, 2020 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Obudziłem się kilka minut po czwartej i jak każdego dnia złapałem za sztangielki aby się należycie ocknąć. Po kilkunastu seriach włączyłem lapka, aby sprawdzić jakim wynikiem zakończyły się wczorajsze wybory. Odpaliłem dwa pejsunia i aż mnie zatkało. Co jest? Niby gęby te same ale nazwiska jakieś dziwne. Mało tego! Większość wiadomości zaczynała się następująco: „W pierwszej turze wyborów prezydenckich w Borzdze zwyciężył dotychczasowy prezydent...”

Jaka Borzga do diabła? Przetarłem oczy i czytałem dalej: „Amtszej Buba zdobył 43 proc. głosów. Do drugiej tury dostał się również Lawau Dszazgofzgi z poparciem 31 proc. wyborców.” O co tu do ch... wafla chodzi? Jaki Amtszej, jaki Lafau? Co jest grane? 

Nie zniechęciłem się jednak. Czytałem dalej. Z wiadomości wynikało, że trzecią lokatę osiągną Gouofmia, a czwartą Pozag... I wreszcie dotarło do widać jeszcze zaspanego łba, że coś musiało się pokręcić. Gęby te same, poglądy i sposób wysławiania też, tylko nazwy się pozmieniały. Pozmieniały z mojego punktu widzenia oczywiście! O krótkiej chwili zrozumiałem, że jestem w pokręconym kraju. Niech tak będzie. Zawsze podejrzewałem, że żyję w pokręconej rzeczywistości, więc co za różnica? Jest jak jest!
Przejrzałem po łebkach pejsunia oraz dłiderka i okazało się, że znowu wszyscy wygrali, że ci, którzy głosowali na innych kandydatów to nie przymierzając cymbały, młoty, idioci i co tam jeszcze. Poważniejsi komentatorzy raczyli zauważyć, że Buba i jego patron nie wygrali w pierwszej turze, gdyż odpuścili pierwszy termin. Tu można się zgodzić. Częściowo.
Co by się stało, gdyby nie przełożono wyborów na później i do rywalizacji stanęła Gitafa-Puomzga? Czy największy wróg BiZ-u oraz jego wyznawców przetrwałby po takiej klęsce? Kogóż nienawidziliby bizuary? A tak do drugiej tury przeszli ci, którzy mieli to zrobić. Nagle też zyskali na znaczeniu ludzie (właściwie ich głosy), którzy zdecydowali się zagłosować na Pozaga i którzy byli do niedawna nazywani przez bizuarów: luzkie onuce. Przyznam, że są oni w kropce.
Bo niby na kogo postawić krzyżyk w drugiej turze? Obaj kandydaci to ukryci bolszewicy. Jeden przebrany w czarny płaszczyk ze świętym medalikiem na szyi. Drugi okryty tęczową pelerynką. Jak tu wybrać? Postawić krzyżyk obok nazwiska osobnika, który posiada charakter przypominający ekskrement o konsystencji budyniu, czy może tego, którego istota może przypominać twardą kupkę, lecz ta po poruszeniu jej kijaszkiem flaczeje ziejąc dookoła niewiarygodnym smrodem.
Jeśli ktoś zmusza do wyboru w takich okolicznościach, to niech łaskawie weźmie w łapkę młotek i sobie nim przyj... raz, a konkretnie. Dotyczy to oczywiście mieszkańców pokręconego kraju!

0 komentarze:

Prześlij komentarz